Damian Tomanek

adwokat

Jestem absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 1999r. prowadzę wraz z żoną praktykę adwokacką. Od 2006r., tj. od czasu kiedy przepisy w tym zakresie zaczęły obowiązywać w Polsce, zajmuję się w praktyce Europejskim Nakazem Aresztowania. W tym czasie przebrnąłem przez góry ludzkich problemów i przyprowadziłem do spokojnej przystani dziesiątki osób które porwał sztorm polskiego wymiaru sprawiedliwości...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Jak zawiesić karę pozbawienia wolności, czyli ostatnia deska ratunku idzie na dno

Damian Tomanek        20 października 2019        2 komentarze

Kodeks karny wykonawczy, jeszcze do niedawna, pozwalał na to, by odraczając orzeczoną do wykonania bezwzględną karę pozbawienia wolności doprowadzić do jej zawieszenia. Warunkiem takiego zawieszenia było to, żeby kara nie przekraczała 1 roku, a jej wykonanie zostało odroczone na okres co najmniej roku.

Podstawą wniosku o zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności na etapie postępowania wykonawczego, czyli już po uprawomocnieniu się wyroku, był art. 152 kodeksu karnego wykonawczego, który brzmiał następująco :

„Art. 152 §1  Jeżeli odroczenie wykonania kary nieprzekraczającej roku pozbawienia wolności trwało przez okres co najmniej jednego roku – sąd może warunkowo zawiesić wykonanie tej kary na zasadach określonych w art. 69–75 Kodeksu karnego.”

Przepis ten pozwalał w istocie na uniknięcie odsiadki osobom skazanym na niewielkie bezwzględne kary pozbawienia wolności.   Przepis ten był również często ostatnią deską ratunku dla osób które miały wyrok w zawieszeniu ale z jakiś przyczyn sąd im ten wyrok odwiesił. Zastosowanie art. 152 kkw pozwalało na przywrócenie wyroku do stanu  zawieszenia. Odroczenie wykonania kary, a następnie jej zawieszenie pozwalały osobie  poszukiwanej europejskim nakazem aresztowania na doprowadzenie do  uchylenia ENA i spokojnego życia poza Polską.

Niestety miłościwie nam panujący  ustawodawca, z inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości, wprowadził zmiany w prawie karnym i ustawą która weszła w życie z dniem 5 października 2019r. uchylił art. 152 kodeksu karnego wykonawczego.

Inaczej mówiąc ostatnia deska ratunku poszła na dno. To bardzo zła wiadomość dla osób które mają aktualnie wyrok odroczony bądź na takie odroczenie miały szansę.

Czy mając zatem odroczony wyrok można jeszcze uniknąć pójścia za kraty ?

Jest parę takich rozwiązań które na to pozwalają. Właściwy sposób postępowania uzależniony jest jednak od indywidualnych okoliczności konkretnej sprawy jak i od tego czy mieszkasz w Polsce, czy też za granicą. Kompetentnej porady w Twojej osobistej sprawie  zapewne udzieli każdy zajmujący się profesjonalnie tą tematyką adwokat.

Europejski nakaz aresztowania dla Jarosława Kaczyńskiego

Damian Tomanek        29 września 2019        3 komentarze

Europejski nakaz aresztowania dla Jarosława Kaczyńskiego - J. KaczyńskiJak donosi jeden z portali istnieje możliwość ścigania posła Jarosława Kaczyńskiego europejskim nakazem aresztowania.

Moim zdaniem jest to możliwość raczej teoretyczna. Pożyjemy zobaczymy. Sprawa ciekawa i można więcej o niej przeczytać tutaj.

***

 

 

 

 

Kto wydaje europejski nakaz aresztowania?

Damian Tomanek        22 września 2019        Komentarze (0)

Kto wydaje europejski nakaz aresztowania - flaga UEO tym jaka jest procedura wydawania ENA pisałem już  parę razy, ale ponieważ temat wraca w rozmowach i w korespondencji z klientami, postaram się krótko i prosto przedstawić zasady.

***

Europejski nakaz aresztowania zawsze wydaje sąd okręgowy na wniosek prokuratora w postępowaniu przygotowawczym bądź na wniosek sądu w postępowaniu rozpoznawczym lub wykonawczym ( po wyroku).

Jedną z przesłanek do wydania takiego nakazu jest informacja, że osoba poszukiwana znajduje się poza Polską, na terytorium któregoś z państw Unii Europejskiej. Informację taką często pozyskuje, policja, która prowadzi poszukiwania  na podstawie listu gończego, rozpytując wcześniej sąsiadów lub członków rodziny.

W postępowaniu wykonawczym taką informację sąd może uzyskać również od kuratora.  W celu wydania nakazu sąd okręgowy wyznacza posiedzenie, jednak nie informuje o nim ani osoby poszukiwanej  (podejrzanego, oskarżonego, skazanego) ani też jego obrońcy. Jeżeli obrońca lub poszukiwany jakimś cudem dowiedzą się o posiedzeniu i się na to posiedzenie stawią, to będą mogli w nim brać udział.

Niestawiennictwo nie jest jednak przeszkodą do wydania ENA.  Na wydane przez sąd okręgowy postanowienie o poszukiwaniu europejskim nakazem aresztowania nie przysługuje żaden środek odwoławczy.

W jakiej sytuacji prawnej jest zatem poszukiwany europejskim nakazem aresztowania?

W nieciekawej.

Po pierwsze nie wie, że ENA została wydana, a po drugie nawet gdy się dowie, to od takiego postanowienia nie może się odwołać.

Gdzie zatem mają szukać ratunku osoby poszukiwane europejskim nakazem aresztowania?  

Ratunek polegający na odwołaniu ENA może nastąpić tylko wówczas gdy odpadnie przyczyna z powodu której wszczęto poszukiwania.  W tym miejscu zaczyna się praca dla adwokata.

Sposobów doprowadzenia do uchylenia postanowienia o poszukiwaniu europejskim nakazem aresztowania jest wiele, przy czym będą one inne w postępowaniu przygotowawczym, a inne np. w postępowaniu sądowym.

Nie ma jednego „złotego środka.”  Nie ma dwóch takich samych spraw. Każda wymaga odrębnej analizy i dobrania indywidualnych środków do konkretnej sytuacji.

Najważniejsze żeby pomóc, a nie zaszkodzić. To trochę tak jak u lekarza. Najpierw należy ustalić na co pacjent choruje, a potem dobrać właściwy sposób leczenia.

Najważniejsze żeby pacjent przeżył kurację.

***
Zdjęcie by Frederick Tubiermont

Polacy poszukiwani europejskim nakazem aresztowania

Damian Tomanek        01 września 2019        4 komentarze

Europejski nakaz aresztowaniaKto może być poszukiwany ENA

Będąc ostatnio na imprezie zadałem znajomym pytanie:

– Po czym – ich zdaniem – można poznać osobę poszukiwaną europejskim nakazem aresztowania?

Odpowiedzi były różne, ale sprowadzały się w gruncie rzeczy do tego, że poszukiwany europejskim nakazem aresztowania, to groźnie wyglądający, umięśniony, wytatuowany mężczyzna, który ma na sumieniu najcięższe zbrodnie.

W zasadzie takie były założenia, że poszukiwania europejskim nakazem aresztowania powinny dotyczyć osób popełniających przestępstwa o dużym ciężarze gatunkowym. W Polsce jak zwykle wszystko jest przesadzone. Sądy wydają hurtowo europejskie nakazy aresztowania nawet w sprawach błahych. Coraz rzadziej, ale jednak, są jeszcze wydawane ENA w sprawach związanych z niepłaceniem alimentów mimo, że w wielu krajach nie jest to nawet przestępstwo.

Spotkałem się z przypadkiem wydania ENA w stosunku do osoby poszukiwanej w związku z tym, że miała do odsiedzenia 6 miesięcy za znieważenie sąsiada (kara była pierwotnie w zawieszeniu). Są również poszukiwani tacy którzy narozrabiali poważniej, jak na przykład ten gentlmen który dokonał wyłudzeń na 6 mln zł.

Obecnie w czołówce poszukiwanych przez polskie organa ścigania są zarówno piękne kobiety, takie jak Magdalena Kralka, jak i mężczyźni o urodzie nienachalnej jak np. Rafał Gaweł. Poszukiwani są zarówno bezbożnicy jak i ludzie bardzo pobożni. Przykładem może być jegomość, który został zatrzymany na podstawie ENA jadąc na spotkanie z Papieżem Franciszkiem. Więcej można przeczytać tutaj.

Jak dowiedzieć się czy wydano ENA

Osoby opisane wyżej łatwo mogą uzyskać informacje z mediów o wydaniu za nimi europejskiego nakazu aresztowania. Natomiast zwykły szary człowiek, pracujący ciężko poza Polską, musi podjąć inne działania aby ustalić, czy jest poszukiwany.

O poszukiwaniach europejskim nakazem aresztowania nie można dowiedzieć się z Krajowego Rejestru Karnego. Tam znajdują się informacje, które dotyczą poszukiwań krajowym listem gończym. O tym, czy jest ENA, można dowiedzieć się z akt głównych sprawy lub też bezpośrednio w sądzie okręgowym który taki europejski nakaz aresztowania wydał.

Akta główne znajdują się w prokuraturze lub w sądzie. Dostęp do nich może mieć wyłącznie strona (podejrzany, oskarżony, skazany) lub jego adwokat.

Zatem jeżeli nie jesteś celebrytą, to musisz się sam pofatygować do sądu lub prokuratury. Jeżeli natomiast boisz się przyjechać do Polski to możesz tam wysłać również swojego adwokata, który powinien takie informacje uzyskać.

Europejski Nakaz Aresztowania – pomoc adwokata

Damian Tomanek        18 sierpnia 2019        Komentarze (0)

Andrzej K. przebywa od 8 lat w Londynie. Jego pobyt na Wyspach nie jest wynikiem miłości do Królowej Elżbiety ale raczej tego, że mając dwadzieścia lat obracał się w towarzystwie kolegów, którym wydawało się, że  sprzedając po kilka kilogramów narkotyków szybko dorobią się fortuny do jakiej doszedł Pablo Escobar. ( ok 30 mld dolarów)

Europejski Nakaz Aresztowania - pomoc adwokata - handel na ulicyJakież było zdziwienie gdy pewnego ranka do ich mieszkań weszło CBŚP bez pukania, za to razem z drzwiami. Mieli dużo szczęścia bo zostali tylko zatrzymani. Andrzejek był jeszcze większym szczęściarzem, bo tej nocy spał u swojej dziewczyny i policja nie zastała go w domu. Gdy koledzy wylądowali w areszcie, to nasz bohater zaczął sobie uświadamiać, że Polska to jednak nie Kolumbia, a Bydgoszcz to nie Medelin. Szczęście nie długo mu  sprzyjało, bo po dwóch tygodniach został namierzony i trafił za kraty.

Po 10 miesiącach uchylono mu areszt, a po dalszych paru miesiącach dostał wyrok 2 lata i dwa miesiące pozbawienia wolności. Pozostało mu zatem do odsiedzenia jeszcze 16 miesięcy.

Zakład karny nie jest ulubionym miejscem pobytu Andrzeja, w związku z tym wraz z dziewczyną, spakował manatki i wyjechał do UK zanim dostał „bilet”do ZK. Podobnie jak On uczyniło jeszcze kilku jego kolegów. W Polsce słuch po nich zaginął. Ponieważ nie stawili się do zakładu karnego to sąd wydał za nimi list gończy, a następnie europejski nakaz aresztowania.

W Wielkiej Brytanii Andrzej ustatkował się, podjął pracę, wynajął mieszkanie, wziął kredyt, a na świecie pojawiło się dwoje jego dzieci. Przez 7 lat nic się nie działo więc myślał, że jakoś „dociągnie” jeszcze parę lat i nastąpi przedawnienie wykonania kary. Kolejny raz mocno się zdziwił gdy któregoś ranka usłyszał kulturalne pukanie do drzwi swojego mieszkania. Po otwarciu okazało się, że to brytyjska policja „zaprasza” go do Westminster Court. Tam otrzymał baila i wezwanie na drugi termin rozprawy, który ma się odbyć za trzy miesiące. Na tej rozprawie ma zapaść decyzja o wysłaniu go do Polski.

W tym miejscu można powiedzieć: START. Andrzej ma 3 miesiące i rozpoczyna wyścig z czasem. Przez jego głowę przechodzi burza myśli:

Jak  wyląduję w polskim więzieniu, to kto spłaci kredyt ? Co z samochodem i innymi rzeczami których się przez te 7 lat dorobiłem ? Czy po odbyciu kary ze względu na brexit wpuszczą mnie do UK ? Z czego utrzyma się konkubina i dzieci ? Gdzie będą mieszkać ? Dzieci są za małe żeby Ona mogła iść do pracy ? Przez to wszystko Ona wpadła w depresję, ciągle płacze, a leki uspakajające pomagają tylko przez chwilę. Co zrobić, żeby nie trafić do polskiego więzienia ?  Do kogo się zwrócić o pomoc ? Czy to ma być angielski adwokat czy polski adwokat ? Poszukam w internecie. W internecie są strony setek adwokatów, a skąd mam wiedzieć który się na tym zna ? Każdy powie, że się zna, bo każdy chce zarobić. Jak trafić na właściwego adwokata ?

Po zadaniu sobie kilkudziesięciu pytań na które nie znalazł żadnej odpowiedzi zaczął pytać wśród znajomych i szukać w internecie adwokata który potrafi w jakikolwiek sposób wykazać się, tym że ma pojęcie o  sprawach związanych z europejskim nakazem aresztowania, ekstradycją itp.

W pierwszej kolejności odrzucił adwokatów którzy na swoich stronach piszą, że zajmują się wszystkim, zaczynając od spraw cywilnych, rodzinnych przez pracownicze, gospodarcze, a na karnych kończąc. Wyszedł ze słusznego założenia, że jak ktoś zna się na wszystkim, to tak naprawdę nie zna się na niczym.  Skupił się na adwokatach specjalizujących się w prawie karnym, a w szczególności na tych którzy mają doświadczenie w prowadzeniu spraw związanych z  europejskim nakazem aresztowania. Tak trafił do adwokata Gościmskiego, a następnie do mnie.

W chwili obecnej adwokat brytyjski walczy przed sądem w Londynie. W Polsce zaproponowałem Andrzejowi  do wyboru  dwa rozwiązania. Pierwsze to odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności. To rozwiązanie odpadło ze względu na fakt, że nawet gdyby na odroczenie zgodził się polski sąd, to przy tak dużym wyroku i tak nie byłoby szans na jego późniejsze zawieszenie. Czyli za jakiś czas Andrzej byłby w tym samym miejscu w którym jest dzisiaj.

Drugie rozwiązanie to przeniesienie wykonania wyroku do UK. Właśnie na takie rozwiązanie zdecydował się Andrzej. Po pierwsze będzie odbywał karę blisko rodziny i znajomych, a po drugie  – i najważniejsze – będzie miał za niedługo szanse na szybkie i łatwe (w przeciwieństwie do tego co go czeka w Polsce) warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty kary.

***

Podobnych historii przez moją kancelarię przechodzi bardzo wiele. W sprawie Andrzeja  Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wydał postanowienie o przekazaniu wykonania kary do UK. Zdążyłem przeprowadzić sprawę w Polsce przed kolejnym terminem wyznaczonym przez Sąd w Londynie. Reszta zależy od organów  w Wielkiej Brytanii i adwokata Gościmskiego.

Jeszcze mała uwaga jaka mi się nasuwa po napisaniu tej historii. Po pierwsze zamiast dorobić się fortuny na narkotykach Andrzej ma dzisiaj z tego powodu same wydatki. Po drugie,  w prawdzie Pablo Escobar dorobił się  fortuny jednak nie może z niej korzystać, ponieważ policja wchodząc do jego kryjówki razem z drzwiami, wysłała go w wieku 44 lat na tamten świat. Przebywa teraz zapewne w San Escobar, które odkrył nasz polski Kolumb – minister Waszczykowski. W każdym razie Pablo miał mniej szczęścia niż koledzy Andrzeja.

Niestety ze względu na RODO załączone poniżej postanowienie musi być maksymalnie anonimowe.

Europejski Nakaz Aresztowania - pomoc adwokata - dokument z sądu

***
Zdjęcie by Jeremy Paige