Tytuł wpisu może sugerować, że wpłacając określoną kwotę można „wykupić się” od obowiązku odbycia kary pozbawienia wolności. Nie do końca tak to działa, choć coś jest na rzeczy. W grudniu 2015r. pisałem o zamianie kary pozbawienia wolności na karę ograniczenia wolności. Można przeczytać o tym tutaj. Dzisiaj zrobimy krok następny, prowadzący do zamiany kary ograniczenia wolności w postaci nieodpłatnej kontrolowanej pracy na karę pieniężną.
Przypomnijmy zatem tytułem wstępu, że jeżeli sąd orzekł pierwotnie karę pozbawienia wolności nie przekraczającą jednego roku z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, a następnie wyrok ten odwiesił przed dniem 1.07.2015r., to istnieje możliwość zamiany takiej kary pozbawienia wolności na karę ograniczenia wolności w postaci nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne. Oczywiście jeżeli przebywasz za granicą, to średnio Cię urządza perspektywa pracy w Polsce. Jest jednak rozwiązanie. Kodeks karny wykonawczy przewiduje możliwość polegającą na tym, że zamiast pracy na cele społeczne będzie Ci zabierana i przekazywana do sądu, część Twojego wynagrodzenia. Oczywiście musisz mieć stałą pracę. Przepis ten brzmi w sposób następujący: „W szczególnie uzasadnionych wypadkach sąd może zmienić formę obowiązku wykonywania pracy, przyjmując 20 godzin pracy na cele społeczne za równoważne 10% wynagrodzenia za pracę…”
Takie rozwiązanie dla wielu jest najkorzystniejsze, ponieważ nic się w ich życiu nie zmienia poza czasowym zmniejszeniem dochodów. W każdym razie nie trzeba wywracać życia do góry nogami.
Podsumowując zatem, moi klienci, którzy mają do odbycia karę odwieszoną przed 1.07.2015r. ale nie większą niż rok, przechodzą następującą drogę.
Z reguły o tym, że szuka ich polski wymiar sprawiedliwości dowiadują się kiedy zostają zatrzymani na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Następnie po opuszczeniu sądu zagranicznego i otrzymaniu baila ( kaucji lub dozoru elektronicznego) szukają rozwiązania w Polsce. Jeżeli trafiają do mnie, to składam wówczas wniosek o zamianę kary pozbawienia wolności na karę ograniczenia wolności wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania kary. Potem odbywa się posiedzenie przed sądem, w którym ważne jest uczestnictwo adwokata, skoro Ty przebywasz za granicą i osobiście nie możesz nic sądowi powiedzieć. Po zamianie wyroku „do odsiedzenia” na wyrok „do odrobienia” w formie prac społecznych składam następny wniosek o zamianę prac społecznych na potrącanie części wynagrodzenia – czyli na wyrok „do zapłacenia”. Taki wniosek również jest rozpoznawany przez sąd na posiedzeniu. Na tym posiedzeniu również Cię nie będzie, więc z tych samych powodów co wyżej, dobrze aby był tam przynajmniej Twój adwokat.
Niezależnie od tego jak mądre nazwy posiadają poszczególne instytucje prawne – w dużym uproszczeniu – efekt końcowy jest taki, że kara pozbawienia wolności zostaje zamieniona na pieniądze.
Od czasu do czasu w mediach pojawiają się informacje na temat tego jak wygląda transport do Polski osób zatrzymanych na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
Ostatnio taki felieton ukazał się w wiadomościach TVN. Na zaprezentowany lot nie potrzeba biletu, ale zadowolenia wśród pasażerów widać nie było. Po wyemitowaniu tego materiału zadzwonił do mnie jeden z klientów mówiąc: „Panie mecenasie, rób Pan wszystko abym nie musiał lecieć za darmo do Polski”. No to robię.

O przedawnieniu ścigania pisałem w listopadzie 2015 r. Wpis ten można znaleźć tutaj.
Przedawnienie ścigania dotyczy osób które jeszcze wyroku nie mają. Natomiast dzisiaj parę zdań chcę poświęcić przedawnieniu wykonania kary.

Kogo dotyczy przedawnienie wykonania kary?
W przeciwieństwie do przedawnienia ścigania, przedawnienie wykonania kary dotyczy osób które mają już prawomocny wyrok.
Z kodeksu karnego wynika, że nie można wykonać kary, jeżeli od uprawomocnienia się wyroku skazującego upłynęło lat:
Czytaj dalej >>>
Prawie zawsze na początku współpracy z klientem, po wstępnych ustaleniach, zadawane jest mi następujące pytanie:
„Jakie są szanse na korzystny rezultat i jak to wygląda w innych sprawach?”
Na blogu o szansach trudno mówić w sposób ogólnikowy, bo to zawsze zależy od konkretnego przypadku. Natomiast o tym jak to wygląda w innych sprawach mogę powiedzieć coś więcej.
Pół roku temu zwrócił się do mnie Wiesław W. z prośbą o pomoc. Został zatrzymany przez brytyjską policję z powodu wydanego za nim ENA. W Polsce Sąd Rejonowy w R. skazał go na bezwzględną karę 2 lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku samochodowego w którym zginęły dwie osoby.
Sprawa trudna bo wyrok duży, skutki przestępstwa bardzo ciężkie, a klient zdrowy jak dąb ukrywał się przed polskim wymiarem sprawiedliwości przez kilka lat. Nie wdając się w zbędne szczegóły, efekt na dzień dzisiejszy jest taki, że po ciężkim boju i wykazaniu trudnej sytuacji zdrowotnej członka najbliższej rodziny Sąd w dniu 18.01.2016r. odroczył skazanemu wykonanie kary na okres 6 miesięcy. Tego rodzaju postanowienie skutkowało natychmiastowym odwołaniem poszukiwań ENA i umorzeniem sprawy w Wielkiej Brytanii.
Oczywiście, na razie jest to wygrana tylko jedna bitwa. Do pełnego sukcesu – czyli zawieszenia wyroku – potrzebne jest kolejne odroczenie za 6 miesięcy. Przykład ten jednak pokazuje, że nawet w bardzo trudnych przypadkach nie należy tracić nadzieji, a walczyć trzeba do końca.
W dniu 1 lipca 2015r. weszła w życie gruntowna reforma procedury karnej w Polsce. Od tego dnia zaczęły funkcjonować rozwiązania, które pozwalają na szybkie, i w miarę bezbolesne, zakończenie większości postępowań karnych. O rozwiązaniach tych pisałem między innymi tutaj oraz tutaj.
W miarę upływu czasu sędziowie jak i prokuratorzy zaczęli się przekonywać do nowych rozwiązań. System zaczynał działać. Wiele spraw można było zakończyć kompromisowymi ustaleniami z prokuratorem bądź sądem. Reforma skróciła między innymi okres przedawnienia ścigania przestępstw.
Jednakże są tacy, którzy dbają aby w polskim sądownictwie nie było nudno. Nowa władza już zapowiedziała, że od 1 kwietnia reforma zostanie wycofana i wracamy do starych porządków. Jak stare porządki w nowym wydaniu będą wyglądały jeszcze do końca nie wiadomo. Wiadomo jednak, że nową władzę szczególnie „uwiera” skrócenie okresu przedawnienia. W tym zakresie możemy spodziewać się niekorzystnych zmian.
Zmian na pewno będzie więcej. Wydaje się, że w chwili obecnej, to już ostatni dzwonek aby zacząć działania które umożliwią skorzystanie z tych rozwiązań które po 1 kwietnia prawdopodobnie znikną.
