Damian Tomanek

adwokat

Jestem absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 1999r. prowadzę wraz z żoną praktykę adwokacką. Od 2006r., tj. od czasu kiedy przepisy w tym zakresie zaczęły obowiązywać w Polsce, zajmuję się w praktyce Europejskim Nakazem Aresztowania. W tym czasie przebrnąłem przez góry ludzkich problemów i przyprowadziłem do spokojnej przystani dziesiątki osób które porwał sztorm polskiego wymiaru sprawiedliwości...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Wakacyjny przelot do aresztu

Damian Tomanek        10 czerwca 2018        Komentarze (0)

Wakacje to dla wszystkich czas odpoczynku i podróżowania. Podróżujemy by zwiedzać, podróżujemy na wczasy, do znajomych przyjaciół i rodziny itd.

Wzmożony ruch transgraniczny powoduje, że zwiększa się również ilość osób, które zostają zatrzymywane na podstawie ENA. Nie ma tygodnia abym nie odebrał telefonu od jakiejś zrozpaczonej niewiasty, która prosi o ratunek bo ktoś bliski został zatrzymany w trakcie kontroli. Najgorsza sytuacja jaka może się przytrafić, to zatrzymanie w państwie z którym nie masz żadnych związków.

Całkiem niedawno pomagałem roztrzęsionej i zapłakanej kobiecie, która wraz z rodziną wybrała się na wczasy na Majorkę. W Palmie, po wyjściu z samolotu, jej mąż został aresztowany przez hiszpańską policję. Co z tego, że rodzina zamieszkiwała od 10 lat UK i wszyscy świetnie mówią po angielsku. Problem polegał  na tym, że policjanci mówili znakomicie, ale wyłącznie  po hiszpańsku.  Próba uzyskania jakiejkolwiek informacji polegała  przede wszystkim na wymachiwaniu rękami i używaniu tłumacza google.

Małżonka chcąca ratować męża nawiązała również kontakt telefoniczny z konsulatem w Barcelonie. Konsul w takiej sytuacji  ma ograniczone możliwości działania. Poradził, aby aresztowany zgodził się jak najszybciej na transport do Polski. Z jego punktu widzenia takie rozwiązanie jest najlepsze albowiem wówczas ma problem z głowy. Pozostało jeszcze wynajęcie adwokata na miejscu bądź zlecenie sprawy adwokatowi w Polsce, aby spróbował doprowadzić do uchylenia ENA.

Adwokat hiszpański zażądał kwoty 5000,00 Euro przy czym nie bardzo był w stanie sprecyzować co za te pieniądze ma zamiar zrobić.  Przydzielony adwokat z urzędu nie znał ani języka angielskiego ani polskiego. Znał za to bardzo dobrze język hiszpański i za pomocą łączy internetowych swobodnie rozmawiał sobie z sądem, choć nie wiadomo czy aresztowany kiedykolwiek dowie się o czym. Był w tym wszystkim jeszcze tłumacz, który rzekomo znał język polski. Z informacji uzyskanych od klientki wynika, że co najwyżej potrafiłby zamówić kawę w restauracji na rynku w Krakowie, ale na pewno nie rozumiał złożonych zdań po polsku. Poza tym stwierdził, że to, co się dzieje z jej mężem „jest sekret” i niczego jej nie powie.

Żona zatrzymanego nie wiedziała czy to jest Monty Phyton, czy też może wszystko jej się śni. Ja na rozwiązanie sprawy w Polsce miałem kilka pomysłów, ale każdy z nich wymagał czasu.

Gdyby zatrzymanie nastąpiło na terenie UK to wówczas klient miałby możliwości jakiejś obrony twierdząc np: że żyje w tym kraju, pracuje i przestrzega porządku od wielu lat. Ma tam rodzinę, płaci podatki, posiada meldunek i nie jest zbiegiem z Polski. W Hiszpanii jest natomiast „ciałem obcym” i nie ma żadnych argumentów na to, by przekonać tamtejszy sąd do zwolnienia z aresztu.

Wczasy się skończyły i dzielna małżonka, jako chwilowo wolna, powróciła wraz z dzieckiem do UK. Małżonek natomiast, jako chwilowo zamknięty, przebywa dalej na Majorce, a wkrótce zmieni miejsce odpoczynku na jakiś „kurort” w Polsce. Urlop w pracy przedłuży mu się z dwóch tygodni do dwóch lat.

Opowiedziana dzisiaj historia to kolejna z tych, które powinny Cię przekonać, że jeżeli  masz coś „za uszami” to najpierw upewnij się, czy możesz spokojnie wsiąść do samolotu. Sprawdzenie sytuacji prawnej trwa ok 2 tygodni i utwierdzi Cię w przekonaniu, że kupowanie biletu powrotnego do domu nie było wyrzuceniem pieniędzy w błoto.

Odwieszenie kary pozbawienia wolności na wniosek kuratora

Damian Tomanek        04 maja 2018        12 komentarzy

Tematem który często powraca w rozmowach telefonicznych oraz w kierowanych do mnie mailach jest „odwieszenie” kary pozbawienia wolności na wniosek kuratora. Była już o tym mowa we wpisie, który można przeczytać tutaj.

Jeżeli masz wyrok w zawieszeniu i nie utrzymujesz kontaktu z kuratorem to możesz się spodziewać w najbliższym czasie postanowienia sądu o zarządzeniu wykonania kary – czyli inaczej mówiąc o jej odwieszeniu. Konsekwencją takiego zarządzenia jest wezwanie do odbycia kary, a jeżeli się nie stawiłeś to poszukiwania listem gończym i europejskim nakazem aresztowania.

Problem polega jednak na tym, że jak mieszkasz za granicą to o wszystkim dowiesz się dopiero  gdy miejscowa policja zastuka do drzwi Twojego domu. Z wnioskiem o wydanie przez sąd postanowienia o zarządzeniu wykonania kary wystąpi kurator, który o Tobie nie zapomniał mimo, że Ty już dawno zapomniałeś o nim. Zanim zatem kurator się na Ciebie wkurzy z powodu braku kontaktu, to warto podjąć kroki które zapobiegną „odwieszeniu” kary.

Dotyczy to zarówno osób objętych dozorem kuratora które zamieszkują za granicą jak i tych które mają zamiar dopiero wyjechać.  No i oczywiście tych którzy pozostają w Polsce ale nie lubią swojego kuratora do tego stopnia, że zapomnieli się z nim skontaktować.

Moim zdaniem, we wszystkich tych  przypadkach, warto wystąpić do sądu, który nadzoruje wykonanie kary pozbawienia wolności, o zniesienie dozoru kuratora. Z treści art. 73 kodeksu karnego wynika, że:

§  1.  Zawieszając wykonanie kary, sąd może w okresie próby oddać skazanego pod dozór kuratora …

§ 2.  Dozór jest obowiązkowy wobec młodocianego sprawcy przestępstwa umyślnego, sprawcy określonego w art. 64 § 2, a także wobec sprawcy przestępstwa popełnionego w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych oraz sprawcy, który popełnił przestępstwo z użyciem przemocy na szkodę osoby wspólnie zamieszkującej.

Natomiast z treści art. 74 § 2

§  2.  Jeżeli względy wychowawcze za tym przemawiają, sąd,wobec skazanego na karę z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, może w okresie próby ustanawiać, rozszerzać lub zmieniać obowiązki wymienione w art. 72 § 1 pkt 3-8 albo od wykonania nałożonych obowiązków zwolnić, z wyjątkiem obowiązku wymienionego w art. 72 § 2, jak również oddać skazanego pod dozór albo od dozoru zwolnić.

§ 2a.  Zwolnienie od dozoru może nastąpić także, jeżeli sprawowanie dozoru jest niemożliwe albo znacznie utrudnione z przyczyn niezawinionych przez skazanego.”

Niewątpliwie ważną przyczyną znacznie utrudniającą wykonanie dozoru kuratora  jest fakt  zamieszkania skazanego za granicą. Jeżeli masz mieszkanie, rodzinę i pracę za granicą, to są to poważne argumenty za tym by przekonać sąd do zniesienia dozoru kuratora. Taki wniosek daje szansę na to, że będziesz w sądzie szybszy niż Twój kurator i zapobiegniesz skutecznie „odwieszeniu” kary pozbawienia wolności, listowi gończemu i europejskiemu nakazowi aresztowania.

Czy taki wniosek w każdym przypadku będzie skuteczny? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że rację ma mój zaprzyjaźniony lekarz który twierdzi, iż lepiej zapobiegać niż leczyć.

Sądy zagraniczne zaczynają mieć wątpliwości, czy należy realizować wydane przez nasz wymiar sprawiedliwości europejskie nakazy aresztowania, ze względu na zmiany jakie wprowadzono w polskich przepisach w ciągu ostatnich dwóch latach.

Zmiany te oceniane są negatywnie zarówno przez Komisję Europejską, która wszczęła przeciwko Polsce procedurę naruszenia praworządności, jak i przez konkretne sądy. Jak podaje The Irish Times w poniedziałek 12.03.2018r. odbyło się posiedzenie High Court Irlandii w trakcie którego podjęto decyzję o wystąpieniu do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu z pytaniem: czy reforma systemu sprawiedliwości w Polsce nie stanowi zagrożenia dla uczciwego procesu Polaka broniącego się w Irlandii przed ekstradycją? Więcej można przeczytać tutaj.

W uzasadnieniu tej decyzji sędzia Aileen Donnelly stwierdziła, że:

Skala zmian w polskim prawie była tak istotna, iż praworządność w Polsce „uległa systemowemu uszkodzeniu”. 

Donnelly zwróciła szczególną uwagę m.in. na zmiany dotyczące powoływania sędziów i nowy skład Krajowej Rady Sądownictwa, która „będzie w dużej mierze zdominowana przez osoby z politycznej nominacji”. Jednocześnie, odnosząc się do zmian dotyczących zróżnicowanego wieku emerytalnego sędziów zależnie od płci, Donnelly oceniła, że:

Polska wydaje się już dłużej nie akceptować tego, że istnieją pewne wspólne europejskie wartości, które muszą być uszanowane, jak np. równość płci, które są zagwarantowane w unijnych traktatach. 

Wśród krytycyzmu pod adresem polskich reform pojawiły się także zarzuty dotyczące osłabienia integralności i skuteczności polskiego Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, co – zdaniem irlandzkiej sędzi – sprawia, że nie ma gwarancji, iż polskie prawodawstwo będzie zgodne z konstytucją. Donnelly podkreśliła, że – jej zdaniem – zmiany w prawie sprawiły, iż naruszone zostały zasady praworządności i demokracji, co wzbudza wątpliwości dotyczące możliwości skutecznego wykonania ekstradycji, bo – jak zaznaczyła – „szacunek dla rządów prawa jest kluczowy dla wzajemnego zaufania w procesie działania Europejskiego Nakazu Aresztowania”.

Jednocześnie, odnosząc się do wszczętej przez Komisję Europejską wobec Polski procedury naruszenia praworządności, sędzia oceniła, że jest on „szokującą oceną stanu praworządności w europejskim kraju w drugiej dekadzie XXI wieku”. Jak oceniła, jeśli Irlandia zdecyduje się na wydanie oskarżonego Polsce,

… zostanie on poddany procesowi w jurysdykcji, w której minister sprawiedliwości jest prokuratorem generalnym i może odgrywać aktywną rolę ponad prezesami sądów…

co – jej zdaniem – może mieć wpływ na ich decyzje.

Moim zdaniem, kiedy takie fundamentalne wartości jak niezależność sądownictwa i szacunek dla konstytucji nie są dłużej przestrzegane, to systemowe naruszenie praworządności jest ze swojej natury fundamentalnym defektem w polskim systemie sprawiedliwości.

– powiedziała Donnelly. (źródło :Lex.pl)

Z przykrością należy zauważyć, że jeszcze do niedawna w taki sposób oceniane były systemy sprawiedliwości na Białorusi, w Rosji czy też w tak zwanych „republikach bananowych”. Dzisiaj niestety Polska jest stawiana w tym samym szeregu. Nie zdziwię się jak obrońcy wprowadzonych zmian chcąc zlekceważyć powyższą decyzję stwierdzą, że Aileen Donnelly należy do totalnej opozycji „kwiczącej” z powodu utraty wpływów, jej dziadek był ubekiem, a babka stała tam gdzie stało zomo. 

Tego rodzaju retoryka nie zmieni jednak faktu, że „reformy” jakie zaszły w polskim systemie prawnym są powszechnie postrzegane w Europie jako naruszające podstawowe zasady praworządności. To jednak może być jednym ze sposobów obrony przed wydaniem na podstawie ENA, a sprawny adwokat powinien takie argumenty wykorzystać.

 

Jak zrzec się obywatelstwa polskiego

Damian Tomanek        18 lutego 2018        4 komentarze

Jak zrzec się obywatelstwa polskiegoOstatnio  jeden z moich klientów wpadł na genialny pomysł, a przynajmniej tak mu się wydawało. Otóż oświadczył, że w związku z tym, iż jest poszukiwany europejskim nakazem aresztowania wydanym przez polski sąd, to chce się zrzec obywatelstwa polskiego. Inaczej mówiąc strzelił focha i obraził się na Państwo Polskie. Chciał się dowiedzieć jak wygląda procedura zrzeczenia.

Poinformowałem go zatem, że Polak może utracić obywatelstwo polskie wyłącznie na swój wniosek, po uzyskaniu zgody Prezydenta Rzeczypospolitej na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego. Wniosek o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego osoby zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wnoszą za pośrednictwem właściwego wojewody, a osoby zamieszkałe za granicą – za pośrednictwem konsula. 

Do wniosku (który powinien być sporządzony własnoręcznie przez wnioskodawcę w języku polskim) należy dołączyć:
– poświadczoną urzędowo kopię ważnego dokumentu potwierdzającego tożsamość i obywatelstwo wnioskodawcy;
– odpis aktu urodzenia,
– odpis aktu małżeństwa lub inny dokument określający stan cywilny,
– własnoręcznie sporządzony w języku polskim życiorys,
– aktualną fotografię formatu paszportowego,
– oświadczenie o zrzeczeniu się obywatelstwa polskiego,
– dokument stwierdzający posiadanie obywatelstwa innego państwa lub przyrzeczenie jego nadania, wydany przez właściwy organ państwa, którego jest obywatelem lub o którego obywatelstwo występuje,
– oświadczenie, że nie toczy się przeciwko niemu postępowanie sądowe,
– rozstrzygnięcie polskiego sądu, w przypadku gdy zgoda na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego udzielona jednemu z rodziców ma rozciągnąć się na dziecko, którego drugie z rodziców jest obywatelem polskim i nie wyraża zgody na utratę obywatelstwa polskiego przez dziecko lub gdy porozumienie pomiędzy rodzicami napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody.  
Dokumenty wydane w języku obcym składa się wraz z ich tłumaczeniem na język polski, sporządzonym przez tłumacza przysięgłego albo przez konsula Rzeczypospolitej Polskiej. 

Przepisy uzależniają możliwość otrzymania zgody Prezydenta na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego od złożenia dokumentu stwierdzającego posiadanie obywatelstwa innego państwa lub przyrzeczenie jego nadania, wydanego przez właściwy organ państwa, którego jest się obywatelem lub o którego obywatelstwo się występuje. Nie decyduje tylko sama chęć zrzeczenia się obywatelstwa, ale też konieczne jest spełnienie innych określonych w przepisach warunków, uniemożliwiających w praktyce uzyskania przez obywatela polskiego statusu bezpaństwowca. Po uzyskaniu powyższych informacji klient zapytał czy zrzeczenie się obywatelstwa polskiego  mu  coś pomoże i czy odwołają ENA?  

Odpowiedziałem, że  pomoże, tak jak umarłemu kadzidło, a ENA nie zostanie odwołana. Artykuł  607a kodeksu postępowania karnego który jest podstawą wydania przez polski sąd europejskiego nakazu aresztowania ma brzmienie następujące:

„W razie podejrzenia, że osoba ścigana za przestępstwo podlegające jurysdykcji polskich sądów karnych może przebywać na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, właściwy miejscowo sąd okręgowy, na wniosek prokuratora, a w postępowaniu sądowym i wykonawczym – z urzędu lub na wniosek właściwego sądu rejonowego, może wydać europejski nakaz aresztowania, zwany w niniejszym rozdziale „nakazem”.”

Mowa jest w nim o osobie ściganej, a nie o obywatelu polskim. Zatem europejskim nakazem aresztowania wydanym przez polski sąd może być ścigana nawet osoba, która nigdy w życiu nie miała obywatelstwa polskiego. Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego nie będzie miało wpływu na poszukiwanie europejskim nakazem aresztowania. Osobiście mam klienta poszukiwanego ENA, który jest wyłącznie obywatelem Egiptu, a w Polsce był tylko jeden raz i to przez tydzień. Teraz prokurator „zaprasza” go po raz drugi za pośrednictwem ENA.

Co zatem może mieć za znaczenie dla poszukiwań ENA? Z praktyki wynika, że posiadanie obywatelstwa innego państwa, a czasami już statusu rezydenta, może być  przeszkodą do wydania takiej osoby przez zagraniczny sąd, polskim organom ścigania. Niemieckie sądy bardzo często odmawiają realizacji ENA w stosunku do osób posiadających obywatelstwo tego kraju. Z podobnymi przypadkami spotkałem się w Holandii i w UK.

Nie jest to jednak regułą, a na pewno nie dotyczy  osób ściganych za najcięższe przestępstwa. Jeżeli ktoś jest poszukiwany za zabójstwo, to nie pomoże mu nawet obywatelstwo San Escobar.

Kolejne zatrzymania na podstawie ENA

Damian Tomanek        28 stycznia 2018        6 komentarzy

Policjanci z Sekcji Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP zs. w Radomiu doprowadzili do zatrzymania dwóch poszukiwanych przez lata mężczyzn. Obaj 42-latkowie są podejrzani o poważne przestępstwa. Radomianin ukrywał się w Serbii, a poszukiwany od 14 lat ostrołęczanin w Belgii. Obaj już trafili do polskich aresztów.

To kolejny sukces na koncie policjantów z Sekcji Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu. To oni ścigają najgroźniejszych przestępców z naszego województwa, zwłaszcza tych, którzy od lat wydają się być nieuchwytni. Tylko we wrześniu policjanci doprowadzili do zatrzymania czwórki groźnych przestępców poszukiwanych przez prokuratury listami gończymi. Kryminalni ustalili miejsca ukrywania się 23, 28 i 29-latka oraz 26-letniej kobiety.

Teraz do kraju wróciły kolejne dwie osoby, za którymi wydane były Europejskie Nakazy Aresztowania.

42-letni Michał W. z Ostrołęki był poszukiwany od 2003 roku. Za zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem, za który groził mu 6 lat więzienia, list gończy wydał Sąd Okręgowy w Ostrołęce. Sąd Rejonowy w Ostrołęce poszukiwał Michała W. za pobicie. Mężczyzna ukrywał się w różnych europejskich krajach. Od 2012 roku był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania.

Policjanci z Sekcji Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu ustalili, że mężczyzna może przebywać na terenie Belgii i zajmować się handlem samochodami. „Poszukiwacze” zaczęli gromadzić informacje na temat mężczyzny. W ich ustaleniach pojawił się także wątek, iż może on pracować w jednym z cyrków. To również musiało zostać sprawdzone. 42-latek na terenie Belgii posługiwał się sfałszowanym paszportem. Założył także rodzinę. Policjanci z Radomia nawiązali współpracę ze swoimi kolegami z Belgii. Przekazali im informacje, dzięki którym było możliwe zatrzymanie poszukiwanego. W ręce policjantów z Evere trafił pod koniec sierpnia. W październiku został deportowany i trafił do polskiego aresztu.

Od 2010 roku poszukiwany był także 42-letni Cezary B. z Radomia. Listy gończe wystawiły za nim Prokuratura Okręgowa w Radomiu i Prokuratura Apelacyjna z Lublinie. Mężczyzna działał w zorganizowanej grupie przestępczej, która kradła na terenie Wielkiej Brytanii oraz innych państw europejskich ciągniki rolnicze i maszyny budowlane, które następnie sprzedawane były na terenie Polski. Za radomianinem również wystawiono Europejski Nakaz Aresztowania. Kryminalni ustalili, że przed wymiarem sprawiedliwości uciekł do Anglii. Zmienił tożsamość i posługiwał się sfałszowanymi dokumentami. Policjanci dzięki skrupulatnej analizie ustalili, że Cezary B. osiedlił się na stałe w Serbii, gdzie złożył rodzinę i firmę handlującą kradzionymi maszynami rolniczymi przez internet.

Informacja została przekazana policjantom z Półwyspu Bałkańskiego, którzy zatrzymali radomianina. On również, policyjnym transportem lotniczym, trafił do Polski, a później do jednego z aresztów.

Sekcja Poszukiwań i Identyfikacji Osób istnieje od jesieni ubiegłego roku. Swoją podległością należy do struktury Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu.

Zespół prasowy KWP w Radomiu