Mieszkam za granicą 6 lat. Do moich rodziców przyszła policja, która powiedziała, że jestem poszukiwana za jakieś stare sprawy sprzed kilku lat. Zostawili wezwanie na przesłuchanie w prokuraturze i powiedzieli, że jak nie przyjdę, to wyślą za mną list gończy.
Nie chcę przyjeżdżać do Polski bo nie wiem, co mnie tam czeka i kiedy będę mogła z Polski wyjechać. Tu mam dom, pracę, dzieci i kredyt.
Maile o takiej bądź podobnej treści to codzienny standard. Dom, praca, dzieci i kredyt to sprawy ważne. Tylko czy te sprawy w ogóle interesują sąd lub prokuraturę ? Oczywiście, że nie. Taka argumentacja nikogo do niczego nie przekona. Odpowiedź jest zawsze taka sama: „o tym wszystkim należało myśleć przed popełnieniem przestępstwa, a nie po.”
Jednak dzisiaj jest jak jest, a czasu zawrócić się nie da.
Powstaje zatem pytanie czy aby pomóc autorce tego maila musi ona mimo wszystko przyjeżdżać do Polski ?
Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo dużo zależy od ciężaru gatunkowego przestępstwa które popełniła.
Część problemów z przeszłości można jednak załatwić nie ruszając się z kraju pobytu.
Zasadą wynikającą z kodeksu postępowania karnego jest to, że w postępowaniu przygotowawczym jak i sądowym podejrzany lub oskarżony musi stawić się osobiście na przesłuchanie przed oblicze sądu bądź prokuratora.
Tak jest również w praktyce. Są jednak przepisy pozwalające na przesłuchanie podejrzanego, oskarżonego lub świadka za granicą. Sędziowie i prokuratorzy sięgają po te przepisy niezwykle rzadko i nadzwyczaj niechętnie. Czasy jednak są takie, że skoro wielu Polaków legalnie zamieszkuje poza granicami kraju, to i polskie organy będą musiały się przełamać i przepisy te zacząć stosować. Przepisy o których mowa zawarte są w kodeksie postępowania karnego i w ustawie o funkcji konsulów Rzeczpospolitej Polskiej.
Pierwszy to artykuł 586 § 1 kpk z którego wynika, że:
„1. O doręczenie pisma przebywającej za granicą osobie, która ma obywatelstwo polskie, lub o przesłuchanie takiej osoby w charakterze oskarżonego, świadka lub biegłego sąd lub prokurator zwraca się do polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego lub urzędu konsularnego.
Natomiast z art. 18 § 1. ustawy o funkcjach konsulów Rzeczpospolitej Polskiej wynika , że: “Na wniosek sądu lub innego właściwego organu Rzeczypospolitej Polskiej konsul:
1) doręcza pisma i inne dokumenty;
2) przesłuchuje strony, podejrzanych, świadków i biegłych;
3) przekazuje do wykonania sądom i innym organom państwa przyjmującego wnioski o udzielenie pomocy prawnej.
2. Czynności wymienione w ust. 1 pkt 1 i 2 konsul wykonuje, stosując odpowiednio właściwe przepisy prawa polskiego, jeżeli odbiorca pisma lub innego dokumentu albo osoba, która ma być przesłuchana, jest obywatelem polskim i zgadza się dobrowolnie przyjąć pismo lub inny dokument albo złożyć zeznanie, wyjaśnienie lub opinię.”
Zasadniczy problem dla osoby która chce być przesłuchana przez konsula polega jednak na tym, że o takim przesłuchaniu decyduje wyłącznie sąd lub prokurator, a nie ochota tego który ma być przesłuchany. Przepisy nie przewidują sytuacji w której wystąpienie o przesłuchanie przez konsula jest obligatoryjne. Przepisy nie przewidują również składania wniosku o takie przesłuchanie. Jeżeli zatem chcesz żeby przesłuchał Cię polski konsul w kraju w którym przebywasz, warto abyś wysłał swojego adwokata by przekonał sędziego lub prokuratora, iż takie rozwiązanie jest dla wszystkich najlepsze. No, może nie dla wszystkich. Nie jest ono zalecane osobom poszukiwanym europejskim nakazem aresztowania. W takim wypadku udając się na przesłuchanie do konsulatu raczej należy zabrać ze sobą szczoteczkę do zębów i komplet bielizny. Naiwnością byłoby oczekiwanie, że po przesłuchaniu wyjdziesz i udasz się do domu. O ile nie zależy Ci na przelocie do Polski na koszt państwa, to kolejność musi być odwrotna. Najpierw uchylenie ENA, a potem przesłuchanie przez konsula.
Przesłuchanie przez konsula jest zatem rozwiązanie dobrym dla osób, które są poszukiwane wyłącznie na terenie Polski listem gończym, albo takich które na list gończy niedawno zapracowały, a polski sąd nie zdążył jeszcze wysłać za nimi ENA.