Damian Tomanek

adwokat

Jestem absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 1999r. prowadzę wraz z żoną praktykę adwokacką. Od 2006r., tj. od czasu kiedy przepisy w tym zakresie zaczęły obowiązywać w Polsce, zajmuję się w praktyce Europejskim Nakazem Aresztowania. W tym czasie przebrnąłem przez góry ludzkich problemów i przyprowadziłem do spokojnej przystani dziesiątki osób które porwał sztorm polskiego wymiaru sprawiedliwości...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Dowiedziałem się z internetu, że szukają mnie europejskim nakazem aresztowania.

Damian Tomanek        26 października 2014        Komentarze (0)

Osoby przebywające poza granicami Polski dowiadują się czasami o tym, że są poszukiwanie europejskim nakazem aresztowania z internetu.

Co można zrobić gdy jeszcze nikt nie przychodzi i o nic nie pyta.

Niby nic się nie dzieje ale prędzej czy później dziać się zacznie. Dla osób posiadających legalną pracę i legalnie mieszkających w obcym kraju jest to tylko kwestia czasu. Bywa, że policja zjawia się w domu, czasami w pracy, a nie rzadko zatrzymanie następuje podczas rutynowej kontroli drogowej. Pierwsza myśl jaka wówczas przychodzi do głowy, to  pytanie czy można zaskarżyć postanowienie o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania przed sądem polskim lub zagranicznym?

Niestety odpowiedź jest negatywna.

Postanowienie o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania zaskarżeniu nie podlega. Sąd Apelacyjny w Krakowie w postanowieniu w sprawie o sygn. akt II AKz 456/12 wyraził następujący pogląd: „Skoro przyjmuje się, że na postanowienie sądu okręgowego w przedmiocie europejskiego nakazu aresztowania, wydane na podstawie art. 607a kpk zażalenie nie przysługuje to także na postanowienie w przedmiocie wniosku o uchylenie ENA wydane w trybie 607a kpk zażalenie nie służy. Jak to przekonująco wywiódł Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20.01.2005r. I KZP 29/04 gwarancyjne funkcje kontroli sądowej pozbawienia wolności osoby ściganej spełnione są w państwie wydania nakazu – przez możliwość zaskarżenia orzeczenia które stanowiło podstawę wydania nakazu, natomiast w państwie wykonania nakazu, przez możliwość zaskarżenia decyzji o przekazaniu. Dlatego brak w rozdziale 65a kpk podstawy prawnej zaskarżenia postanowienia w przedmiocie ENA jest celowym zabiegiem racjonalnego ustawodawcy, a nie przeoczeniem tego, bądź odesłaniem do zakresu art. 459 § 2 w zw. z art. 252 § 1 kpk.”

Co wynika z wyżej zacytowanego postanowienia ? Tylko tyle, że w Polsce możemy np. zaskarżyć wyrok ( oczywiście w odpowiednim terminie) który ma być wykonany i w tym celu wydano postanowienie o poszukiwaniu europejskim nakazem aresztowania. Samego postanowienia zaskarżyć już nie możemy. Natomiast w kraju w którym osoba przebywa jest możliwe, przed tamtejszym sądem, skarżenie postanowienia o przekazaniu.

Nie ma również możliwości zaskarżenia przed sądem zagranicznym postanowienia  wydanego przez polski sąd o poszukiwaniu europejskim nakazem aresztowania. Informacja pochodząca z internetu o tym, że ktoś jest poszukiwany ENA daje taką korzyść, że możemy rozpocząć starania w Polsce o których pisałem tutaj. Starania te  mogą doprowadzić do odwołania ENA.  W każdym razie mamy na to więcej czasu, niż w tych wypadkach kiedy procedura przekazania w kraju wydania jest już uruchomiona.

O „areszcie domowym”, czyli bądź mądry i pisz wiersze.

Damian Tomanek        13 października 2014        Komentarze (0)

Nie tylko  podejrzani, oskarżeni czy zagraniczni adwokaci mają problem ze zrozumieniem tego, co się stanie z okresem tzw. „aresztu domowego” kiedy osoba poszukiwana ENA zostanie przewieziona do Polski.

Ostatnio zwróciła się do mnie w londyńska kancelaria z prośbą o napisanie opinii prawnej w tej sprawie dla angielskiego sądu.

Opinia była obszerna zawierała omówienie orzecznictwa,  jak i przedstawiała poglądy doktryny na ten temat.

Po zapoznaniu się z tą opinią sąd angielski doszedł do wniosku, że należy zadać mi jeszcze jedno dodatkowe, acz konkretne pytanie, a mianowicie : to jak w końcu będzie, czy ten „areszt domowy” zostanie zaliczony na poczet kary pozbawienia wolności, czy też nie ? Pytanie było spowodowane tym, że z orzeczeń wynikało, iż zaliczyć nie można, a z komentarzy, że nie można tego wykluczyć.

Bądź mądry i pisz wiersze. A skąd ja to mam niby wiedzieć jak postąpi polski sąd ?

Pytanie zostało zadane w sposób czysto teoretyczny i nawet nie miałem pojęcia o stanie faktycznym sprawy.

Odpowiedź nasunęła mi się po chwili. Odpowiedź jedna i konkretna – czyli tak jak chcieli. Brzmiała ona  w sposób następujący : W takich sprawach zawsze najważniejsze jest zdanie decydenta. Decydentem w tym wypadku jest sąd. W związku z tym za bardziej prawdopodobne należy uznać rozstrzygnięcie zgodne z dotychczasową praktyką sądową – czyli, że zaliczenia aresztu domowego na poczet kary pozbawienia wolności raczej nie będzie.

W dniu 18.09.2014r. zamieściłem wpis dotyczący tego czy tzw. „areszt domowy” może być zaliczony na poczet kary pozbawienia wolności. Z orzecznictwa wynik, że raczej nie. Już nie tak  kategorycznie w tej kwestii wypowiadają się przedstawiciele doktryny. Sławomir Steinborn w komentarzu do kodeksu postępowania karnego wyraził się w sposób następujący:   „Zaliczeniu podlega okres faktycznego pozbawienia wolności w państwie wykonania ENA. Nie ma zatem znaczenia podstawa prawna tego pozbawienia wolności, o ile ma ono związek z przekazaniem w trybie ENA. Może to zatem przykładowo być zatrzymanie lub tymczasowe aresztowanie. Wydaje się, że nie należy też z góry wykluczać dopuszczalności zaliczenia okresu aresztu domowego, jaki był stosowany wobec osoby ściganej w toku postępowania w przedmiocie wykonania ENA, jeżeli tylko jego charakter i wynikające z niego konsekwencje dla osoby ściganej będą uzasadniały wniosek, że polegał on na pozbawieniu wolności, a nie jedynie na jej ograniczeniu. Za zaliczeniem okresu stosowania takiego środka zapobiegawczego przemawia zwłaszcza wzgląd na konstytucyjną zasadę proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP), gdyż brak zaliczenia oznaczałby dla osoby ściganej-sprawcy podwójną dolegliwość (środek zapobiegawczy oraz sankcja karna) godzącą w wolność osobistą jednostki (por. B. Nita-Światłowska, A. Światłowski, Uwzględnianie okresu tymczasowego aresztowania w państwie obcym w postępowaniu przed sądem polskim, EPS 2012, nr 11, s. 18).  Okres podlegający zaliczeniu należy liczyć od dnia pozbawienia wolności (faktycznego zatrzymania) w państwie wykonania ENA do dnia, w którym osoba ścigana została przekazana w ręce właściwych polskich organów. Stąd też niezwykle istotne jest uzyskanie od odpowiedniego organu państwa wykonania ENA precyzyjnych informacji dotyczących okresu pozbawienia wolności osoby ściganej. Zgodne zatem z art. 26 ust. 2 decyzji ramowej o ENA w momencie przekazania wszystkie informacje dotyczące pozbawienia wolności osoby ściganej na podstawie ENA powinny zostać przekazane przez wykonujący ENA organ sądowy lub organ centralny wyznaczony na podstawie art. 7 decyzji ramowej o ENA do wydającego ENA organu sądowego.   Okres pozbawienia wolności od momentu przekazania osoby ściganej w ręce właściwych polskich organów zostanie zaliczony na podstawie reguł ogólnych, przede wszystkim art. 63 § 1 k.k. Należy bowiem uznać, że od tej chwili biegnie okres tymczasowego aresztowania (zob. art. 265), który następnie zostanie zliczony przy wyrokowaniu. W razie przekazania w celu wykonania kary okres między momentem przekazania osoby ściganej a osadzeniem w zakładzie karnym należy uwzględnić przy obliczaniu okresu wykonywania kary pozbawienia wolności.”

Jak wygląda w praktyce przekazanie osoby poszukiwanej ENA do Polski

Damian Tomanek        02 października 2014        Komentarze (0)

Dzisiejszy wpis nie zajmuje się przepisami ani  też orzecznictwem sądowym.

Ma natomiast na celu pokazanie jak to wszystko – czyli przekazanie osoby poszukiwanej ENA do Polski – wygląda w praktyce.

Niedawno telewizja polska wyemitowała materiał pokazujący całe przedsięwzięcie od strony organizacyjno-policyjnej.

Z materiałem tym możemy się zapoznać tutaj.

Jest to tylko jedna strona medalu.

O drugiej stronie medalu możemy się dowiedzieć z wpisów internetowych osób które doświadczyły przekazania na własnej skórze. Wpisy te nie tylko opisują jak wyglądał moment przekazania ale również i to, co osoby te zastały w Polsce. Można o tym przeczytać w tym miejscu.

Dobry adwokat potrzebny od zaraz – ciąg dalszy

Damian Tomanek        26 września 2014        Komentarze (0)

Józek, brat Andrzeja o którym pisałem w poprzednim odcinku,  został skazany przez Sąd w Polsce tym samym wyrokiem na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Jednakże, w przeciwieństwie do Andrzeja, nie był tymczasowo aresztowany, a do odbycia ma przed sobą całą karę. Nie może starać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty kary pozbawienia wolności ponieważ do tej pory nie odsiedział ani jednego dnia. Po otrzymaniu wiadomości, że Andrzej został zatrzymany na podstawie ENA Józek wpadł w panikę i zaczął dzwonić do kancelarii adwokackich  w Polsce i w Wielkiej Brytanii chcąc dowiedzieć się jak można wyjść z tak trudnej sytuacji. Zorientował się, że i on jest poszukiwany europejskim nakazem aresztowania.  Uzyskiwał różne, czasami sprzeczne ze sobą porady. W końcu trafił gdzie trzeba. Adwokat wyjaśnił mu, że jego sytuacja nie jest tragiczna jednak do jej rozwiązania potrzebny jest czas. Przepisy dają szansę na uniknięcie odbywania kary pozbawienia wolności orzeczonej wyrokiem sądowym jednakże w tym celu należy zrobić po kolei kilka kroków. Po pierwsze należy doprowadzić do odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności, co jest możliwe w poniższych przypadkach przewidzianych przez kodeks karny wykonawczy.

Art. 150. § 1. Wykonanie kary pozbawienia wolności w wypadku choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby uniemożliwiającej wykonywanie tej kary sąd odracza do czasu ustania przeszkody.

  • 2. Za ciężką chorobę uznaje się taki stan skazanego, w którym umieszczenie go w zakładzie karnym może zagrażać życiu lub spowodować dla jego zdrowia poważne niebezpieczeństwo.

Art. 151. § 1. Sąd może odroczyć wykonanie kary pozbawienia wolności na okres do roku, jeżeli natychmiastowe wykonanie kary pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki. W stosunku do skazanej kobiety ciężarnej oraz osoby skazanej samotnie sprawującej opiekę nad dzieckiem sąd może odroczyć wykonanie kary na okres do 3 lat po urodzeniu dziecka.

  • 2. Sąd może odroczyć wykonanie kary pozbawienia wolności w wymiarze do 2 lat, jeżeli liczba osadzonych w zakładach karnych lub aresztach śledczych przekracza w skali kraju ogólną pojemność tych zakładów; odroczenia nie udziela się skazanym, którzy dopuścili się przestępstwa z zastosowaniem przemocy lub groźby jej użycia, skazanym określonym w art. 64 § 1 lub 2 lub w art. 65 Kodeksu karnego, a także skazanym za przestępstwa określone w art. 197-203 Kodeksu karnego popełnione w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych.
  • 3. Odroczenie może być udzielone kilkakrotnie, jednak łączny okres odroczenia nie może przekroczyć okresów wskazanych w § 1; okres odroczenia biegnie od dnia wydania pierwszego postanowienia w tym przedmiocie.
  • 4. Odraczając wykonanie kary pozbawienia wolności, sąd może zobowiązać skazanego do podjęcia starań o znalezienie pracy zarobkowej, zgłaszania się do wskazanej jednostki Policji w określonych odstępach czasu lub poddania się odpowiedniemu leczeniu lub rehabilitacji, oddziaływaniom terapeutycznym lub uczestnictwu w programach korekcyjno-edukacyjnych.
  • 5. Wykonując orzeczenie o odroczeniu wykonania kary pozbawienia wolności w stosunku do skazanego, który został zobowiązany do wykonania obowiązków określonych w § 4, sąd stosuje odpowiednio art. 14.

Z praktycznego punktu widzenia – w dużym uproszczeniu – najczęstszymi przyczynami odraczania kary pozbawienia wolności są : trudna sytuacja rodzinna i zły stan zdrowia.  Powstaje pytanie co mieści się w określeniu „pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki”? Utrwalona praktyka sądowa wskazuje, że „zbyt ciężkie skutki” muszą być poważne i ponadprzeciętne. Najlepiej ujął to Sąd Apelacyjny w Lublinie w sprawie o sygn. akt II AKzw 939/07 stwierdzając, że: „Osadzenie celem odbycia kary pozbawienia wolności zawsze wywołuje pewne ujemne konsekwencje dla rodziny skazanego. Nie można jednak zapomnieć, iż są to naturalne konsekwencje izolacji więziennej. Osoba popełniająca przestępstwo musi liczyć się z tym, że będzie musiała ponieść za swoje czyny przewidzianą prawem karę, która może stanowić dolegliwość nie tylko dla niej , ale również dla jej rodziny.”

Z tego powodu składając do sądu wniosek o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności musi on być odpowiednio przygotowany i zaopatrzony w odpowiednie dowody, które pozwolą na przekonanie sądu o tym, że natychmiastowe osadzenie spowoduje „zbyt ciężkie skutki”.

W tym miejscu Józek zaczął się zastanawiać po co mu odraczanie kary pozbawienia wolności skoro za jakiś czas – gdy okres odroczenia upłynie – będzie w tym samym miejscu w którym jest dzisiaj, a odsiadka i tak go nie minie.

Otóż, odroczenie wykonania kary ma dla Józka bardzo realny wymiar. Wydanie przez sąd takiego postanowienia powoduje, że odwołane muszą być poszukiwania europejskim nakazem aresztowania.

Ponadto jest jeszcze przepis art. 152 § 1 kodeksu karnego wykonawczego który brzmi: „Jeżeli odroczenie wykonania kary nie przekraczającej 2 lat pozbawienia wolności trwało przez okres co najmniej jednego roku – sąd może warunkowo zawiesić wykonanie tej kary na zasadach określonych w art. 69-75 Kodeksu karnego.”

Józek jest zatem w sytuacji która daje możliwość uniknięcia deportacji do Polski na podstawie europejskiego nakazu aresztowania jeżeli najpierw uzyska odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności na okres co najmniej 12 miesięcy, a później kara ta zostanie przez sąd zawieszona. Oba postanowienia są wydawane przez sąd na posiedzeniu. Skoro nie może  sam w nim uczestniczyć musi zadbać aby był w sądzie przynajmniej jego adwokat.