Ciekawy pomysł niemieckiego sądu

Damian Tomanek        15 lutego 2019        Komentarze (0)

Ciekawy pomysł niemieckiego sądu - ENAPokłosiem zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości są poważne wątpliwości sądów europejskich, co do bezstronności, sprawiedliwości i rzetelności polskiego sądownictwa.

Wszyscy pamiętamy decyzję irlandzkiej sędzi oraz orzeczenie TSUE, które dało zielone światło do badania każdemu europejskiemu sądowi tego czy osoba której żąda wydania Polska na podstawie ENA będzie miała zapewniony sprawiedliwy proces.

Kolejnym wyrazem braku zaufania do polskich sądów jest pomysł na który wpadł Oberlandesgericht w Karlsruhe.  W orzeczeniu z dnia 7 stycznia 2019r. stwierdził, że wyda Polsce osobę poszukiwaną europejskim nakazem aresztowania pod warunkiem, że Prokurator Generalny umożliwi Ambasadorowi Niemiec bądź osobie przez niego wyznaczonej wgląd w akta sprawy. Więcej na temat tego orzeczenia można przeczytać tutaj.

  • Po pierwsze pomysł jest dosyć oryginalny i nikt wcześniej na niego nie wpadł.
  • Po drugie decyzja taka jest upokarzająca dla polskiego wymiaru sprawiedliwości  i świadczy o tym, że w ciągu 3 lat udało się zaprzepaścić zaufanie do polskiego sądownictwa budowane od 1989r.
  • Po trzecie jest to precedens do wykorzystania przez adwokata zagranicznego, który może skutecznie zażądać tego rodzaju weryfikacji postępowania w Polsce.
  • Po czwarte, z całym szacunkiem dla Ambasadora Niemiec w Polsce, należy mieć nadzieję, że Rolf Nikel nie będzie chciał osobiście oglądać akt, które dotyczą zarzutów opartych na polskim kodeksie karnym skarbowym, tylko zleci ich weryfikację adwokatowi zajmującemu się sprawami kks.

Brexit uderzy w europejski nakaz aresztowaniaW dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej, w jednym z artykułów dotyczących Brexitu, ukazała się moja wypowiedź. Do podzielenia się moimi uwagami w kwestii czy po wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej trudniej będzie ściągnąć osoby poszukiwane ENA do Polski zaprosiła mnie pani redaktor Agata Łukaszewicz. [Niniejszy post został opracowany na podstawie wspomnianego artykułu, który w całości przeczytasz TUTAJ>>]

Wiadomo, że Wielka Brytania opuści 29 marca 2019 r. Unię Europejską. Nie wiadomo jednak jakie będą efekty Brexitu. Na pewno odczuje je także Polska. Jednak czy przepisy o ENA znajdą zastosowanie do Wielkiej Brytanii po jej wyjściu z UE? Zdania prawników są – okazuje się –  podzielone. Jedni twierdzą, że Brexit zaszkodzi skuteczności ENA. Drudzy, że nie ma się czego obawiać.

Europejski Nakaz Aresztowania jest dużo szybszy od ekstradycji i mniej sformalizowany. Państwa często z niego korzystają. Choćby w 2017 r. przy użyciu ENA najczęściej przestępców do Polski odsyłała właśnie Wielka Brytania – były aż 622 takie przypadki – która jednocześnie ściągnęła dzięki ENA do kraju 1800 swoich obywateli, którzy ukrywali się na terenie UE.

W moim przekonaniu mimo wszystko od kwietnia nie powinno być problemu ze stosowaniem ENA i szybkim wydawaniem przestępców. We wspomnianym artykule ująłem to następująco:

– Po pierwsze, podpowiada to logika – skoro Brytyjczycy chcą ograniczyć napływ imigrantów, to ENA, na podstawie którego wydaje się podejrzanych o popełnienie przestępstwa m.in. stronie polskiej, jest idealnym elementem wyspiarskiej polityki antyimigracyjnej – uważa. Dostrzega też drugą przyczynę – dyrektywa ramowa dotyczy wyłącznie państw członkowskich Unii Europejskiej. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by europejski nakaz aresztowania był stosowany przez państwa spoza struktur UE na podstawie stosownych umów. Dokładnie takie rozwiązanie przyjęto chociażby w Szwajcarii, Norwegii, Liechtensteinie czy na Islandii.

Jednakże, mój szanowny kolega, adwokat Mariusz Paplaczyk, ma opinię odmienną. W artykule wyraził pogląd, że:

– To, co nas czeka, jest zagrożeniem dla nakazu – uważa adwokat Mariusz Paplaczyk. Uważa, że to doskonała instytucja, która pozwala szybko i bez uszczerbku dla praw człowieka ścigać przestępczość.

– Problem tylko w tym, że opiera się na zaufaniu, a to wynika z samego faktu członkostwa. Inaczej się nie da – dodaje adwokat. I podaje przykład Islandii i Norwegii, które od 13 lat negocjują z UE umowę w sprawie uproszczonej ekstradycji. Na razie bezskutecznie.

– W grę wchodzą dwa rozwiązania. Wielka Brytania wychodzi z UE z umową – ENA jest i tak zagrożone. W porozumieniu, jakie wypracowano, mówi się wprawdzie o przemieszczaniu się obywateli, ale już nie wspomina o pomocy prawnej w sprawach karnych.

Pan Mecenas uważa ponadto, że kwestie dopracowania spraw związanych z ENA pozostawi się umowom dwustronnym, które najpierw trzeba wynegocjować, a czasu już przecież na to nie ma.

W sprawie konsekwencji brexitu głos zabierał także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Uznał on, że:

Notyfikowanie przez Wielką Brytanię zamiaru opuszczenia UE nie oznacza konieczności odmowy lub zawieszenia wykonania europejskiego nakazu aresztowania wydanego przez to państwo członkowskie – orzekł we wrześniu 2018 r. Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE).

*****

Z pełną treścią artykułu zapoznasz się na portalu Rzeczpospolitej TUTAJ >>

List żelazny

Damian Tomanek        03 lutego 2019        Komentarze (0)

List żelaznyJakiś czas temu pisałem w tym miejscu o liście żelaznym. Wpis ten zawierał orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach o sygn. akt II AKz 253/14 z którego wynikało, że list gończy bądź europejski nakazu aresztowania stoją na przeszkodzie wydaniu listu żelaznego. 

Orzeczenie to stanowiło interpretację istniejących przepisów z których jednak nie wynikało wprost, że listu żelaznego nie można w takiej sytuacji wydać.

Adwokaci w swoich wnioskach o wydanie listu żelaznego często powoływali się na brak ustawowej przeszkody. Było to jednak jak walenie głową w ścianę, ponieważ sądy z żelazną konsekwencja odmawiały uwzględnienia takich wniosków w sytuacji gdy klient był poszukiwany.

Czasami tak się jednak zdarza, że znajdzie się jakiś sędzia który zastanowi się nad tym co pisze adwokat. Całkiem niedawno nalazł się skład orzekający rozpoznający zażalenie na odmowę wydania listu żelaznego, który dotychczasowe orzecznictwo wywrócił do góry nogami.

Trochę pogłówkowali i wymyślili, że jednak poszukiwanie listem gończym i europejskim nakazem aresztowania nie stanowi przeszkody  dla wydania listu żelaznego. Ten sam Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu o sygn. akt II AKz 118/18 uznał, że: 

1. Wydanie postanowienia o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania nie stoi na przeszkodzie uwzględnieniu wniosku o wydanie listu żelaznego, o ile oczywiście w sprawie zaistnieją przesłanki merytoryczne warunkujące zastosowanie tej instytucji, a tymczasowe aresztowanie nie jest jeszcze wykonywane.

2. Oceniając przepisy obowiązującego k.p.k. dotyczące stosowania tymczasowego aresztowania i listu żelaznego oraz konfiguracje procesowe, w których może dojść do ich zbiegu, dopuszczalne jest twierdzenie, iż zastosowanie listu żelaznego rodzi skutek w postaci “zawieszenia'” (wstrzymania) wykonania postanowienia o tymczasowym aresztowaniu, bez konieczności jego uchylenia. Po wydaniu listu żelaznego nie jest bowiem dopuszczalne pozbawienie wolności w jakiejkolwiek formie, np. w wyniku zatrzymania (art. 244 § 1 k.p.k.), czy zarządzenia zatrzymania i przymusowego doprowadzenia (art. 247 § 1 k.p.k.). Podejrzany (oskarżony) w postępowaniu, w którym wydano list żelazny, ma odpowiadać z wolnej stopy, co oznacza, że sąd nie zastosuje wobec niego tymczasowego aresztowania, a w przypadku uprzedniego wydania postanowienia w tym przedmiocie, wstrzymane zostanie jego wykonanie.

Alleluja, niby w przepisach nic się nie zmieniło, a jednak tyle się zmieniło. 

***

Zdjęcie: Amador Loureiro

ENA w Holandii

Damian Tomanek        07 stycznia 2019        Komentarze (0)

Wątpliwości co do sposobu działania polskiego wymiaru sprawiedliwości miały już sądy w wielu krajach. Głośno było o Irlandii i Luksemburgu. Tym razem w 11 przypadkach Sąd w Amsterdamie odmówił przekazania do Polski poszukiwanych na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.

Więcej na ten temat można przeczytać tutaj >>.

Europejski Nakaz Aresztowania w praktyce

Damian Tomanek        06 stycznia 2019        Komentarze (0)

Europejski Nakaz Aresztowania w praktyceWpisy które umieszczam na tym blogu oparte są głównie na moich własnych doświadczeniach. Specjalizując się od wielu lat w prowadzeniu spraw związanych z europejskim nakazem aresztowania miałem do czynienia z setkami różnego rodzaju przypadków. Wielokrotnie wyłapywałem, a następnie wykorzystywałem błędy popełnione przez polski wymiar sprawiedliwości z pozytywnym skutkiem dla moich klientów.

Wątpliwości co do słuszności wydawania i stosowania w praktyce ENA mają również sądy zagraniczne jak i organizacje międzynarodowe. Zarówno instytucje europejskie jak i organizacje pozarządowe za główne problemy uznają nieproporcjonalne stosowanie ENA, nadmierne i nieuzasadnione stosowanie tymczasowego aresztowania oraz niezapewnienie odpowiedniej ochrony praw człowieka przez państwa wydania.

O przypadkach które zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka naruszają prawa podstawowe możesz przeczytać tutaj. Być może Twoja sprawa jest podobna.

***

Poczytaj też o tym, czy zrzeczenie się obywatelstwa polskiego wpływa na europejski nakaz aresztowania >>