Europejski nakaz aresztowania – adwokat specjalista od ENA

Damian Tomanek        13 lipca 2019        Komentarze (1)

Aleksander Goscimski - adwokatWielokrotnie pisałem już o tym, że udzielając pomocy osobom za którymi wystawiono europejski nakaz aresztowania ściśle współpracuję z adwokatami zagranicznymi. Więcej  na ten temat można przeczytać tutaj.

Adwokaci z którymi współpracuję, specjalizują się w sprawach związanych z ENA. Chciałbym abyście dzisiaj poznali jednego nich. Jest nim solicitor/adwokat Aleksander Gościmski, który prowadzi kancelarię adwokacką w Londynie i od 10 lat zajmuje się tego rodzaju sprawami.

Czy zajmuje się Pan sprawami tylko Polaków, czy również osób pochodzących z innych krajów?

A.G.: Jeden Sąd obsługuje sprawy ekstradycjijne w całej Anglii i Walii. Jest to Westminster Magistrates Court w Londynie. Na korytarzu sądowym każdego dnia wywieszona jest lista spraw. Polskie nazwiska są zdecydowanie na pierwszym miejscu, biorąc pod uwagę ilość wszystkich osób widniejących na tej liście. Tak jest od lat. Myślę ze jakieś 80 procent wszystkich spraw  ENA w Anglii to sprawy Polskie. Na drugim miejscu jest Rumunia, później inne kraje europejskie.

To nie ma nic wspólnego z jakąś naszą cecha narodowa. Nie jesteśmy większymi kryminalistami niż obywatele innych państw. Taka sytuacja świadczy wyłącznie o tym, że polskie sądy wystawiając ENA nie różnicują spraw pod względem wagi przestępstwa. Masz wyrok za 5 g trawy ? ENA. Oszustwo na allegro za 2000 PLN? ENA. Wyrok za nie płacenie alimentów? ENA. W innych krajach (oprócz Rumunii, Bułgarii oraz Litwy) za wyroki lub sprawy małego kalibru ENA się nie stosuje.

Jaki jest najczęstszy powód odmowy wydania do Polski osób poszukiwanych ENA?

A.G.: Wciąż artykuł 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka tutaj wygrywa. W sprawach małego kalibru, czy dużego upływu czasu jesteśmy w stanie przekonać Anglików aby odmówili wykonania ekstradycji do Polski.

Czy polskie sądy i polska prokuratura często popełniają błędy przy wystawianiu ENA?

A.G.: Błędy techniczne się zdarzają ale to już rzadkość. Często widzę nakazy typu  „kopiuj i wklej” albo sugerujące, że osoba jest poszukiwana do sprawy sądowej, a w rzeczywistości jest tylko podejrzana i wzywana na przesłuchanie. Ja mogę takie fakty wykorzystać do obrony.

Czy prowadząc sprawę przed sądem w UK przydaje się współpraca z polskim adwokatem?

A.G.: Każdemu klientowi o tym mówię. Jak jest adwokat w Polsce i w UK to są dwie szanse na załatwienie problemu. Widzę często, że przy współpracy w adwokatem w Polsce udaje się wycofać  ENA przed końcem sprawy w UK. Można wnioskować o przeniesienie kary do UK, albo wnioskowa o samoukaranie, które może być wyrokiem w zawieszeniu. Współpraca z polskim adwokatem w sprawach ENA to bardzo dobra inwestycja.

W jakich przypadkach potrzebna jest współpraca z polskim adwokatem?

A.G.: W każdej sprawie. Często widzę że nawet przed wyrokiem Westminster Magistrates Court w Londynieudaje się wycofać ENA jeżeli w Polsce wniosek o odroczenie kary lub zawieszenie był przygotowany przez profesjonalistę. Przeniesienie wyroku do UK też zaczyna funkcjonować coraz lepiej. W sprawach tzw. „Do sprawy”  specjalizujący się w tym adwokat może wystąpić o kaucje, list żelazny lub przesłuchanie w konsulacie.

Czy wie Pan ilu adwokatów specjalizuje się w prowadzeniu spraw związanych z europejskim nakazem aresztowania?

A.G.: Najlepiej się znają ci którzy robią to  codziennie. Jest nas kilkunastu. Widzimy się każdego tygodnia w sądzie. Znamy się wszyscy. Wiemy czego możemy się spodziewać od każdego z sędziów i jak się do ich sposobu prowadzenia spraw przygotować. Z tego co widzę po sprawach które prowadzę, to w Polsce adwokatów zajmujących się profesjonalnie i skutecznie sprawami europejskiego nakazu aresztowania jest bardzo mało.

Czy adwokat który się na europejskich nakazach aresztowania nie zna może również popsuć sprawę?

A.G.: Niestety  tak. Wielu osobom nie jestem wstanie pomóc. Zdarza się to najczęściej gdy zostali źle pokierowani przez prawnika któremu się tylko wydawało, że zna się na europejskich nakazach aresztowania, bo przeczytał sam przepis. Potem jest tragedia.

Jaką  sprawę uważa Pan za swój największy sukces?

A.G.: Największą satysfakcję mam wówczas kiedy widzę radość na twarzach rodzin mojego klienta gdy ten wychodzi z aresztu. Łzy szczęścia tych osób dają mi energie do dalszej walki. Sukcesów przez te lata było wiele. Miło wspominam wszystkie.

W jaki sposób można się z Panem skontaktować?

A.G.: Wpisując moje nazwisko w google znajdziecie stronę mojej kancelarii, a na niej wszystkie namiary. Można zobaczyć ją tutaj.

Czy od czasu gdy ruszyła procedura związana z Brexitem zmniejszyła się ilość spraw związanych z ENA?

A.G.: Tak ale nie myślę, że to nie przez Brexit. Około  20 000 Polaków opusza teraz Anglie co roku. Funt jest dzisiaj dużo słabszy. Ludzie się już pobudowali w Polsce. Najwięcej aresztowań było w okresie od 5 do 10 lat temu, kiedy to imigracja była największa. W m czasie wiele osób zostało już zatrzymanych. A może się teraz lepiej chowają? 🙂

Czy gdy dojdzie do całkowitego wyjścia UK z Unii Europejskiej to europejski nakaz aresztowania będzie dalej funkcjonował w UK?

A.G.: Tak. Rząd UK nie może dopuścić do tego aby to nie funkcjonowało. Różnica będzie tylko taka, że sprawy będą trwały dłużej.

Dziękuję za rozmowę. Życzę wielu sukcesów w sprawach związanych z europejskim nakazem aresztowania. Mam nadzieję, że nasza dalsza współpraca będzie skutkowała łzami szczęścia u rodzin naszych klientów.

A.G.: Dziękuję również.

***

Europejski nakaz aresztowania - ENA

Europejski nakaz aresztowania – wszystko, co musisz o nim wiedzieć

Damian Tomanek        18 czerwca 2019        Komentarze (1)

Europejski nakaz aresztowania (ENA) to forma przekazywania pomiędzy państwami osób poszukiwanych listami gończymi.  Zagadnienie to budzi masę pytań wśród moich klientów: kto go wydaje? Co to jest? Jakie kraje obejmuje i ile trwa jego wydanie? Czy ulega przedawnieniu, jak działa i jak go uchylić?  Ponieważ wiele pytań moich klientów powtarza się, postanowiłem w jednym miejscu opisać całą podstawową wiedzę związaną z ENA która jest aktualna na  2019 rok.

Co to jest europejski nakaz aresztowania? 

Żeby odpowiedzieć na pytanie, czym tak naprawdę jest ENA, należy przenieść się nieco w czasie, do roku 2002. W dniu 13 czerwca Unia Europejska ustanowiła procedurę upraszczającą dotychczasowy sposób postępowania w przypadku ekstradycji. Ramową Decyzją Rady 2002/584/WSiSW, wszelkie dotychczasowe procedury administracyjne i polityczne zostały zastąpione przez jedną formę postępowania, zwaną właśnie europejskim nakazem aresztowania.

Zgodnie z art. 1 Decyzji Ramowej, europejski nakaz aresztowania to decyzja sądowa, którą wydaje Państwo należące do Unii Europejskiej. Jej celem jest aresztowanie i dostarczenie przez inne Państwo członkowskie osoby, która jest poszukiwana w związku z prowadzonym przeciwko niej postępowaniem karnym. Europejski nakaz aresztowania wydawany jest również w celu wykonania kary lub środka zabezpieczającego (pozbawienia wolności) osoby poszukiwanej, przez dany kraj Unii, która przebywa na terytorium innego kraju. Więcej możesz przeczytać na ten temat tutaj.

Kto wydaje ENA w Polsce, a kto w innych krajach?

Zgodnie a artykułem 1 i 6 Decyzji Ramowej europejski nakaz aresztowania wydaje właściwy w danym państwie organ sądowy. W Polsce postanowienie o poszukiwaniu europejskim nakazem aresztowania zawsze wydaje sąd okręgowy na wniosek prokuratora prowadzącego postępowanie przygotowawcze, bądź na wniosek sądu który prowadzi postępowanie rozpoznawcze lub też wykonawcze.

Nie w każdym kraju wygląda to tak samo.  Na przykład w Niemczech organem uprawnionym do wydawania ENA była prokuratura. W maju 2019r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że prokuratura nie jest niezależnym organem sądowym i wydane przez prokuraturę europejskie nakazy aresztowania są nieważne.

Jakie kraje obejmuje europejski nakaz aresztowania w 2019 roku?

Pytanie z którym spotykam się nagminnie to: gdzie nie obowiązuje europejski nakaz aresztowania? ENA funkcjonuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej oraz w tych krajach które do Unii nie należą, lecz podpisały Decyzję Ramową, takie jak Islandia, Szwajcaria czy Norwegia.

Lista państw, w których funkcjonuje ENA:

1. Austria
2. Belgia
3. Bułgaria
4. Cypr
5. Czechy
6. Dania
7. Estonia
8. Finlandia
9. Francja
10. Grecja
11. Hiszpania
12. Holandia
13. Irlandia
14. Litwa
15. Luksemburg
16. Łotwa
17. Malta
18. Niemcy
19. Polska
20. Portugalia
21. Rumunia
22. Słowacja
23. Słowenia
24. Szwecja
25. Węgry
26. Wielka Brytania
27. Włochy
28. Islandia
29. Norwegia
30 Szwajcaria

Ile trwa wydanie europejskiego nakazu aresztowania w Polsce?

Przepisy nie przewidują sztywnego terminu, w którym sąd ma wydać ENA. Najczęściej wygląda to w ten sposób, że jeśli poszukiwania na terenie Polski zwykłym listem gończym okażą się nieskuteczne, a prokurator lub sąd otrzymają informację, że poszukiwany przebywa za granicą, to wówczas podejmują decyzję o wystąpieniu do sądu okręgowego z wnioskiem o  wydanie ENA.

W praktyce trwa to od kilku miesięcy do kilku lat. Spotykałem jednak przypadki, że nawet po kilkunastu latach nieskutecznych poszukiwań w Polsce wystąpiono o wydanie ENA.

Za jakie przestępstwa wydaje się europejski nakaz aresztowania?

Zgodnie z art. 2 Decyzji Ramowej: “europejski nakaz aresztowania może być wydany w przypadku czynów, które w świetle prawa obowiązującego w wydającym nakaz Państwie Członkowskim zagrożone są karą pozbawienia wolności lub środkiem zabezpieczającym o maksymalnym wymiarze co najmniej 12 miesięcy, albo w przypadku, gdy zapadł wyrok lub wydano środek zabezpieczający o wymiarze co najmniej czterech miesięcy”.

Mówiąc po ludzku, na pytanie “za co wystawiany jest europejski nakaz aresztowania?” najprościej odpowiedzieć tak: ENA może być wydana, gdy zapadł wyrok, skazujący na co najmniej 4 miesiące pozbawienia wolności lub jeśli taki wyrok jeszcze nie zapadł, ale przewidziana przepisami kara za postawiony zarzut jest większa niż 11 miesięcy.

Lista przykładowych i najczęściej spotykanych przestępstw, za które w Polsce może być wystawiony ENA

Art. 286 kodeksu karneg0 – oszustwo

Art. 258 kodeksu karnego – udział w zorganizowanej grupie przestępczej

Art. 148 kodeksu karnego – zabójstwo

Art. 280 kodeksu karnego – rozbój

Art. 53 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – wytwarzanie, przerabianie, itp środków odurzających

Art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – wprowadzanie do obrotu środków odurzających

Czy ENA ulega przedawnieniu?

Europejski nakaz aresztowania nie ulega przedawnieniu. Przedawnieniu może ulec jedynie ściganie przestępstwa bądź wykonanie wyroku. Gdy nastąpi któraś z wyżej opisanych sytuacji, to postanowienie o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania musi zostać uchylone.

Jak sprawdzić europejski nakaz aresztowania?

Informację o tym, czy za kimś wystawiono list gończy zawiera Krajowy Rejestr Karny. Ponadto, takie informacje można znaleźć również na portalach policyjnych. Informację o wystawieniu ENA można znaleźć tylko w sądzie lub prokuraturze. Więcej o tym możesz przeczytać tutaj.

Jeżeli mieszkasz za granicą i jesteś poszukiwany, to w zasadzie takiego sprawdzenia może dokonać w Twoim imieniu tylko adwokat

Jak działa europejski nakaz aresztowania?

Przepisy o europejskim nakazie aresztowania działają dosyć sprawnie. Jak to wygląda w praktyce możesz przeczytać tutaj.

Oczywiście co jakiś czas pojawiają się problemy wpływające na sposób realizacji przepisów o europejskim nakazie aresztowania takie jak np: – Brexit – możesz o tym przeczytać tutaj, wydawanie ENA przez prokuraturę, czy problemy z praworządnością w Polsce.

Jak uchylić europejski nakaz aresztowania?

Postanowienie o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania uchyla sąd który wcześniej takie postanowienie wydał.  ENA traci swój byt w momencie sprowadzenia poszukiwanego do Polski. Może być również uchylona na wniosek sądu lub prokuratora, który o wydanie ENA wcześniej wystąpił.

Jest jeszcze parę inych możliwości prawnych ale o tym musi Ci opowiedzieć Twój adwokat.

ENA wydana w Niemczech jest nieważna

Damian Tomanek        02 czerwca 2019        Komentarze (0)

Niemiecki europejski nakaz aresztowaniaNie dalej jak parę dni temu Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok, w którym zakwestionował ważność europejskich nakazów aresztowania wydawanych w Niemczech.

Jak się okazało niemiecki system, w którym europejskie nakazy aresztowania wydawane są przez prokuratorów jest niezgodny z Decyzją Ramową z 13.06.2002r. regulującą zasady wydawania ENA we wszystkich krajach w których  Decyzja Ramowa obowiązuje.

W dużym uproszczeniu problem sprowadza się do tego, że ENA winny być wydawane przez niezależne organy sądownicze, a nie przez prokuratorów podległych służbowo ministrowi, czyli przedstawicielowi  władzy wykonawczej.

Teoretycznie wszystkie wydane w Niemczech ENA winny być nieważne. Jest ich ok 5600. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Jednak jakie było moje zdziwienie gdy jeden z sądów okręgowych na Śląsku, już po wydaniu orzeczenia TSUE, wydał postanowienie o przekazaniu do Niemiec obywatela polskiego na podstawie wydanego przez Prokuraturę w Augsburgu  ENA. Mimo, że na posiedzeniu informacja o orzeczeniu TSUE została przekazana przez adwokata polskiemu sędziemu ten jakby był głuchy na podniesiony argument.W pisemnym uzasadnieniu nie napisał na ten temat ani słowa.

Zobaczymy co zrobi sąd odwoławczy.

***

Zdjęcie by Bram.

Po ilu latach przestaje działać ENA

Damian Tomanek        12 maja 2019        Komentarze (0)

Niektórym wydaje się, że jak kilkanaście lat temu popełnili przestępstwo, a następnie wyjechali z Polski i w tym okresie  czasu  nic złego się nie wydarzyło, to  tak będzie już zawsze. Otóż mogą się mocno zdziwić.

Jegomość który jest bohaterem informacji policyjnej, z którą można zapoznać się tutaj, zapewne też tak myślał.

Zatrzymania na podstawie ENA po kilkunastu latach od wyjazdu z Polski nie są niczym nadzwyczajnym.  Mam wielu klientów którzy borykają się z polskim wymiarem sprawiedliwości w związku z własnymi “grzechami” popełnionymi jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. To, że dzisiaj są zupełnie innymi ludźmi polski wymiar sprawiedliwości w ogóle nie interesuje.

Upływ czasu ma znaczenie dla tego, jak funkcjonuje europejski nakaz aresztowania. Postanowienie wydane przez sąd okręgowy o zastosowaniu europejskiego nakazu aresztowania musi zostać uchylone w przypadkach, gdy następuje:

  1. przedawnienie karalności – więcej można przeczytać tutaj;
  2. przedawnienie wykonania kary – więcej można przeczytać tutaj;
  3. wniosek sądu lub prokuratora prowadzącego sprawę do sądu wydającego ENA, o uchylenie takiego postanowienia.

Jak z powyższego wynika terminy przedawnień są bardzo długie i upływ kilkunastu lat od popełnienia przestępstwa lub wydania wyroku nie gwarantuje dozgonnego spokoju. Moi klienci którzy wiele lat przebywali za granicą chcąc przeczekać aż ich sprawa ucichnie, w większości twierdzą, że zrobili błąd.

Najlepszym wyjściem jest gdy adwokat doprowadzi do rozwiązania nr 3, tj do tego by prokurator lub sąd sam wystąpił o odwołanie ENA Jak po kilkunastu latach spokojnego życia zostaniesz aresztowany, to dopiero wówczas  zacznie się totalna katastrofa. Gdy masz na utrzymaniu  rodzinę, czeka na Ciebie dobra praca, są do spłaty kredyty itd., może warto pomyśleć o jakimś sensownym rozwiązaniu zanim zapuka do Twoich drzwi miejscowa policja.

Rezydent

Damian Tomanek        07 kwietnia 2019        Komentarze (1)

Z przykrością zauważam, że sądy w Polsce mają  poważny problem z przyjęciem do wiadomości, iż osoby skazane, które zamieszkują do wielu lat  za granicą będą znacznie skutecznie resocjalizowane gdy proces ten będzie przebiegała przy udziale rodziny, znajomych i w środowisku do którego powrócą po opuszczeniu zakładu karnego.

RezydentSą to zwykle osoby które za granicą prowadzą normalne życie i nie mają już od dawna żadnych związków ze światem przestępczym.

Zdarzają się sądy które to rozumieją i pozytywnie rozpoznają składane przeze mnie wnioski o przeniesienie wykonania kary za granicę. Większość jednak tkwi w zabetonowanym sposobie myślenia i uważa, że tylko w polskim zakładzie karnym można odpokutować winę za grzechy popełnione w przeszłości.

Nie przeszkadza im to, że nasz system penitencjarny jest niewydolny, warunki odbywania kary urągają wszelkim standardom, a sam zakład karny jest miejscem gdzie można się  dodatkowo zdemoralizować.

Czy można coś zrobić aby nie stać się ofiarą  sposobu myślenia o resocjalizacji rodem z PRL-u?  O sprawie tej pisałem już kiedyś tutaj.

Jeżeli masz do odbycia wyrok w Polsce, to Twoja sytuacja jest  całkiem dobra o ile jesteś równocześnie obywatelem obcego państwa. Jeżeli masz obywatelstwo tylko polskie, a przebywasz w innym kraju od kilku lat to postaraj się przynajmniej o status „rezydenta”.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w swoim orzecznictwie stanowi, że:

pojęcie rezydenta zgodnie z Decyzją Ramową Rady 202/584 jest pojęciem niezależnym od znaczenia jakie może mieć w każdym z krajów członkowskich; że dla jego określenia istnieje konieczność oceny konkretnych sytuacji i licznych obiektywnych elementów mogących określić sytuację tej osoby, a to między innymi: czas trwania, charakter, warunki pobytu za granicą, ciągłość pobytu osoby której dotyczy wniosek, a także więzi rodzinne i ekonomiczne jakie utrzymuje ta osoba z państwem w którym przebywa.

Status rezydenta często powoduje, że sąd zagraniczny odmawia wydania Polsce osoby poszukiwanej na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.

Z drugiej strony, Trybunał Sprawiedliwości stwierdza, że:

władza sądownicza kraju wykonania powinna ocenić, czy istnieje interes prawny który uzasadnia, że kara orzeczona w państwie wydania ENA mogłaby zostać wykonana w państwie w którym taka osoba przebywa ( R.66/08 2008/R. 233/29)

Ten interes prawny może mieć charakter wieloraki, w szczególności przy założeniu że nie ucierpi na tym oddziaływanie resocjalizacyjne na skazanego, to polegać może na tym, że zostaną zachowane więzy rodzinne, gospodarcze oraz prawdziwa więź ze środowiskiem społecznym do którego skazany powróci po odbyciu kary.

Z powyższego wynika, że już przed sądem zagranicznym, który rozpoznaje wniosek o wydanie na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, możesz bronić się zarzutem takim, że masz status rezydenta, a wykonanie kary powinno nastąpić w kraju w którym mieszkasz, ponieważ Twoja resocjalizacja będzie przebiegała znacznie lepiej gdy będzie Cię odwiedzała rodzina i znajomi, podczas gdy w Polsce pozostaniesz wyłącznie na pastwę współwięźniów.

Taka taktyka okazała się skuteczna przed Audiencia Nacional Sala de Penal Seccion 002 w Madrycie  ( Sąd Naczelny. Wydział 002 Karny) w sprawie auton n 594/2018. gdzie w stosunku do mojego klienta który od kilku lat mieszka w Królestwie Hiszpanii i spełnia kryteria bycia rezydentem, sąd wydał następujące orzeczenie:

Uznać za słuszną apelację wniesioną przez adwokata występującego w imieniu Pana (…) od wyroku z dnia 31.10.2018r. wydanego przez Juzgado Central de Instruccion N 6 nakazującego wydanie polskim organom osoby której dotyczy wniosek czyniąc tym samym postanowienie sądu niższej instancji  bezskutecznym i tym samym na mocy swojego postanowienia orzeka odmowę wydania tej osoby wspomnianym powyżej organom i tym samym orzeka wykonanie pozostałej części kary pozbawienia wolności  przez osobę której dotyczy wniosek w Hiszpanii.

Tym samym klient pozostał w Hiszpanii, gdzie wg miejscowego prawa nabył już warunki do przedterminowego zwolnienia, i przebywa obecnie w domu wraz z rodziną. Natomiast  polski sędzia który wcześniej odmówił przekazania wykonania tego wyroku do Hiszpanii może zobaczyć mojego klienta wyłącznie na hiszpańskiej plaży,  gdy się wybierze tam na wakacje.