Jak działa ENA.

Damian Tomanek        13 marca 2017        Komentarze (1)

Niewątpliwie policja od czasu do czasu osiąga spore sukcesy w zatrzymywaniu osób poszukiwanych europejskim nakazem aresztowania. Dotyczy to w szczególności spraw „najcięższego kalibru”.

Jak wynika z niżej zamieszczonego artykułu Piotra Halickiego w pierwszych miesiącach 2017r. tych zatrzymań było sporo. Nie oznacza to wcale, że osoby które mają na sumieniu przestępstwa mniej poważne mogą spać spokojnie. Osoby poszukiwane za drobne oszustwa, pobicia, narkotyki itp. są równie często zatrzymywane i przekazywane do Polski. Różnica polega jednak na tym, że tym pierwszym niewiele można pomóc. Tym drugim natomiast często udaje się pomóc zanim zostaną odprawieni samolotem do Polski. [http://warszawa.onet.pl/]

Nie dostałem żadnego wezwania z sądu

Damian Tomanek        12 lutego 2017        Komentarze (1)

„Wyjechałem za granicę 8 lat temu, bo mi nie wyszła działalność gospodarcza. Najzwyczajniej w świecie zbankrutowałem. Chciałem zacząć życie od nowa i się udało. Kiedyś, jeszcze w Polsce, przesłuchiwał mnie jakiś policjant, ale po zakończeniu poszedłem do domu i nie wiem co się dalej działo. Jednego z kolegów który również był wówczas przesłuchiwany spotkałem przypadkowo parę lat temu w Londynie na ulicy i twierdził, że dostał wyrok w zawieszeniu. Ponieważ nikt nic ode mnie nie chciał to, o wszystkim zapomniałem.

Niedawno znajoma powiedziała mi, że znalazła moje zdjęcie na stronie policji, gdzie widnieję jako poszukiwany w Polsce listem gończym. Poczułem się jakbym dostał w łeb kijem bejsbolowym. Sprawdziłem i faktycznie, pod zdjęciem sprzed 10 lat, na którym jestem jeszcze piękny i młody, widnieje zapis, że poszukują mnie na podstawie art. 286 § 1 kk w związku z art. 270 § 1 kk za oszustwo.

Moja kobieta wpadła w histerię a ja cały czas myślę o tym , że wystawią za mną europejski nakaz aresztowania i trafię do więzienia w Polsce. Nawet nie wiem o co dokładnie chodzi ! Polski sąd nie powiadomił mnie o niczym, a przecież mam stałe miejsce zamieszkania UK, nigdy się nie ukrywałem, legalnie pracuję, płacę podatki, moje dzieci chodzą do szkoły itd. Można mnie z łatwością znaleźć. Polska mnie o niczym nie powiadomiła, a teraz mam iść siedzieć !

O co chodzi ? Co to za kraj ?”

Właśnie na pytanie: „ Ale o co chodzi ?” spróbujemy znaleźć odpowiedź.

A odpowiedź jest prosta: chodzi o to, że nie czytasz tego, co podpisujesz.

Przepisy w Polsce często się zmieniają. Są jednak takie, które co do istoty nie zmieniają się prawie nigdy. Zawsze było tak, że jak wezwał Cię policjant na przesłuchanie by przedstawić zarzut, to wręczał przy okazji do podpisania kartkę z pouczeniami. Dzisiaj na tej kartce znajduje się wiele różnych rzeczy: a to że masz prawo do adwokata, a to że masz prawo do odmowy składania wyjaśnień, a to że możesz składać wnioski dowodowe itd. Jedno z ważniejszych pouczeń na które rzadko kto zwraca uwagę brzmi następująco:

 Oskarżony jest obowiązany zawiadamiać organ prowadzący postępowanie o każdej zmianie miejsca swojego zamieszkania lub pobytu trwającego dłużej niż 7 dni, w tym także z powodu pozbawienia wolności w innej sprawie, jak również o każdej zmianie danych umożliwiających kontaktowanie się, (…), o których wie, że są znane organowi prowadzącemu postępowanie. Oskarżony jest obowiązany ponadto stawić się na każde wezwanie w toku postępowania karnego. O powyższych obowiązkach należy oskarżonego uprzedzić przy pierwszym przesłuchaniu.”

Po podpisaniu kartki ze wszystkimi pouczeniami nastąpiło sporządzenie protokołu przesłuchania. Do tego protokołu podałeś adres zamieszkania i adres do przesyłania korespondencji. Taki protokół z Twoim adresem i kartka z pouczeniem pod którą się podpisałeś znajduje się w aktach. Na ten adres sąd będzie wysyłał wezwania, zawiadomienia, postanowienia itd.

Z zacytowanego wyżej przepisu wynika, że to na Tobie ciąży obowiązek powiadomienia prokuratury, a potem sądu o miejscu pobytu i adresie do wysyłania korespondencji. Jeżeli w międzyczasie go zmieniłeś to Ty musisz napisać do Sądu pismo w którym podasz nowe dane adresowe i korespondencyjne. Jeżeli wyjechałeś i nie poinformowałeś o tym fakcie kogo trzeba, to list  zostanie wysłana na stary adres. Jeżeli wróci dwukrotnie awizowana z adnotacją nie podjęte w terminie, to sąd lub prokurator uznają, że zostałeś prawidłowo powiadomiony i przeprowadzą czynności pod Twoją nieobecność.

Zdarzają się cuda i sąd lub prokurator dołożą starań, aby ustalić Twój adres za granicą. Jednak: po pierwsze muszą o tym wiedzieć, że wyjechałeś, a po drugie – musi im się chcieć. Ponieważ nie mają takiego obowiązku, a zwykle również i takiej chęci, to na cud bym nie liczył.

Jeszcze jedna uwaga. Na ten adres zostanie również wysłany tzw „bilet”, czyli wezwanie do stawiennictwa w zakładzie karnym. Jak się nie stawisz to Sąd może stwierdzić, że się uchylasz przed odbyciem kary, a wówczas doliczy Ci dodatkowe 10 lat do terminu przedawnienia wykonania kary.

*****

Chcesz być na bieżąco? Polub profil kancelarii na Facebooku!

Europejski nakaz aresztowania w mediach

Damian Tomanek        11 stycznia 2017        Komentarze (0)

Problemy związane z europejskim nakazem aresztowania są przedmiotem zainteresowania wielu Polaków żyjących poza granicami ojczyzny. W przybliżeniu tych spraw pomagają nie tylko prawnicy ale również media elektroniczne.

W ostatnim czasie ukazał się artykuł autorstwa Mai Nowickiej na forum Naszego Pulsu, który jest portalem internetowym przeznaczonym dla Polonii mieszkającej w Niemczech. Treść artykułu jest uniwersalna i w równym stopniu powinna zainteresować Polaków żyjących w każdym zakątku Europy. Zapraszam zatem do lektury. Z artykułem można zapoznać się tutaj>>.

Zrzut ekranu 2017-01-11 o 21.35.03

Obrona przed europejskim nakazem aresztowania

Damian Tomanek        26 grudnia 2016        6 komentarzy

 

Często  osoby wobec których wydano europejski nakaz aresztowania  pytają mnie:

W jaki sposób mam się bronić przed sądem zagranicznym, który chce mnie wysłać do Polski?

Najlepiej oczywiście udać się w takiej sytuacji do miejscowego adwokata posiadającego doświadczenie w tego typu sprawach. O specjalistów w tej dziedzinie nie jest jednak łatwo, więc czasami należy spróbować przygotować się do sprawy samodzielnie i osobiście odrobić zadanie w domu. O pierwszym sposobie  obrony przed sądem zagranicznym pisałem tutaj.

Kontynuując ten temat, zwrócić uwagę należy na treść artykułu 607 b polskiego kodeksu postępowania karnego, który ustanawia tzw. regułę proporcjonalności i mówi, że:

Wydanie nakazu jest niedopuszczalne, jeśli nie wymaga tego interes wymiaru sprawiedliwości. Ponadto wydanie nakazu jest niedopuszczalne:

  1. w związku z prowadzonym przeciwko osobie ściganej postępowaniem karnym o przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do roku;
  2. w celu wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej w wymiarze do 4 miesięcy albo innego środka polegającego na pozbawieniu wolności na czas nieprzekraczający 4 miesięcy.

Podobny zapis znajduje się w artykule 2 ust. 1 Decyzji Ramowej Rady Europy w sprawie ENA, który brzmi w sposób następujący:

Europejski nakaz aresztowania może zostać wydany w przypadku czynów, które w świetle prawa obowiązującego w wydającym nakaz Państwie Członkowskim zagrożone są karą pozbawienia wolności lub środkiem zabezpieczającym o maksymalnym wymiarze co najmniej 12 miesięcy, albo w przypadku, gdy zapadł wyrok lub wydano środek zabezpieczający o wymiarze co najmniej czterech miesięcy.

Żaden normalny człowiek oczywiście nie wie co to jest „interes wymiaru sprawiedliwości” Kilku mędrców próbuje to zdefiniować prowadząc między sobą zażarte dysputy. Zostawmy jednak ten problem na inną okazję.  Aby z wyżej zacytowanych  przepisów  zrobić użytek przed sądem, przytoczyć również należy fragment europejskiego podręcznika: Jak wystawiać europejski nakaz aresztowania [Rada Unii Europejskiej, Bruksela, 17 grudnia 2010 r., 17195/1/10, COPEN 275/EJN 72, Eurojust 139]. Podkreślono w nim, że przed podjęciem decyzji o wydaniu nakazu właściwe organy powinny rozpatrzyć proporcjonalność takiego działania, oceniając wiele ważnych czynników. W szczególności powinny ocenić wagę przestępstwa, możliwość zatrzymania podejrzanego oraz prawdopodobny wymiar kary, jeżeli poszukiwana osoba zostanie uznana za winną popełnienia domniemanego przestępstwa.

Nie należy optować za europejskim nakazem aresztowania, gdy tymczasowe aresztowanie nie jest w danym przypadku proporcjonalnym, adekwatnym i możliwym środkiem przymusu. Przykładowo nakazu nie należy wydawać, jeżeli – mimo że zatrzymanie jest dopuszczalne – można zastosować inny środek przymusu, niepolegający na pozbawieniu wolności, taki jak stwierdzenie tożsamości i miejsca zamieszkania, albo środek polegający na natychmiastowym uwolnieniu danej osoby po pierwszej rozprawie.

Ponadto organy wydające europejski nakaz aresztowania mogą rozważać stosowność wykorzystywania środków alternatywnych wobec tego środka i zasięgać opinii na ten temat. Mając na względzie szeroko pojmowaną skuteczność postępowania karnego, można do tych alternatywnych środków zaliczyć: stosowanie – w miarę możliwości – lżejszych środków przymusu w ramach wzajemnej pomocy prawnej, wykorzystanie wideokonferencji w postępowaniu z podejrzanymi, stosowanie wezwań, wykorzystanie Systemu Informacyjnego Schengen do ustalania miejsca pobytu podejrzanego, stosowanie decyzji ramowej w sprawie wzajemnego uznawania kar o charakterze finansowym. Oceny powinien dokonać organ wydający (zob. Jak wystawiać…, s. 14-15; co do możliwości wykorzystania wideokonferencji w celu przesłuchania podejrzanego) (Dariusz Świecki, Komentarz do KPK Tom II wyd. II)

Co z tego wszystkiego może pomóc przed sądem ?

Zdarza się niejednokrotnie, że sąd zagraniczny bierze pod uwagę fakt, iż wydanie europejskiego nakazu aresztowania nastąpiło w sprawie błahej, w której już na pierwszy rzut oka widać, że nie zostanie orzeczona bezwzględna kara pozbawienia wolności. Przykładów takich spraw można podawać bardzo wiele. Np. kradzież mienia niewielkiej wartości, oszustwo polegające na niezapłaceniu faktur na nieduże kwoty, niespłacony debet z karty bankomatowej itp. Dotyczy to zwłaszcza osób wcześniej niekaranych, które w międzyczasie już zdążyły naprawić szkodę. Sądy zagraniczne mają doświadczenie, własny rozum i są w stanie przewidzieć, że w takich sytuacjach nie będzie bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Wówczas można powołać się na to, iż ENA przez polski sąd  została wystawiona z naruszeniem zasady proporcjonalności.

Osoby posiadające stałe miejsce zamieszkania i pracę za granicą mogą również argumentować, że przebywają tam legalnie, a władze polskie korzystając z Systemu Informacyjnego Schengen mogły ustalić ich miejsce zamieszkania za granicą i wezwać na przesłuchanie. Mimo posiadanych możliwości władze polskie nie skorzystały z nich i uznały, że osoba ścigana ENA ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Żeby nie pozostawić wątpliwości, to powyższe argumenty nie będą skuteczne przed sądem polskim. Jednak w wielu sprawach przed Westminster Magistrates Curt argumenty takie przechyliły szalę zwycięstwa na stronę osoby poszukiwanej.

PODZIĘKOWANIA

Damian Tomanek        30 października 2016        Komentarze (1)

Dzisiaj chciałbym podziękować wszystkim, którzy wyrazili swoją opinię na temat naszej Kancelarii na portalu „O fachowcach„. Człowiek widzi sens swojej pracy wówczas gdy wie, że jest potrzebny. Tak wiele miłych wpisów świadczy o tym, że warto było się starać o każdą sprawę jak o własną. Zawsze chciałem aby hasłem naszej kancelarii było: „rzeczy niemożliwe robimy od zaraz, a na cuda trzeba poczekać do poniedziałku”. Może kiedyś się to uda… Póki co cieszy, że ciężka i solidna praca poparta pogłębianą codziennie wiedzą przynosi tak dobre owoce. Jeszcze raz dziękuję.

damian-tomanek-adwokat-zabrze