PODZIĘKOWANIA

Damian Tomanek        30 października 2016        Komentarze (1)

Dzisiaj chciałbym podziękować wszystkim, którzy wyrazili swoją opinię na temat naszej Kancelarii na portalu „O fachowcach„. Człowiek widzi sens swojej pracy wówczas gdy wie, że jest potrzebny. Tak wiele miłych wpisów świadczy o tym, że warto było się starać o każdą sprawę jak o własną. Zawsze chciałem aby hasłem naszej kancelarii było: „rzeczy niemożliwe robimy od zaraz, a na cuda trzeba poczekać do poniedziałku”. Może kiedyś się to uda… Póki co cieszy, że ciężka i solidna praca poparta pogłębianą codziennie wiedzą przynosi tak dobre owoce. Jeszcze raz dziękuję.

damian-tomanek-adwokat-zabrze

Jak wygrać z europejskim nakazem aresztowania

Damian Tomanek        16 października 2016        6 komentarzy

Zwykle pisałem o tym co zrobić aby sąd w Polsce odwołał europejski nakaz aresztowania. Tym razem czas aby napisać parę słów na temat tego jak bronić się przed sądem zagranicznym. Możliwości obrony jest kilka. Dzisiaj coś dla tych którzy nie byli na rozprawie na której zapadł wyrok w Polsce.

Art. 4a decyzji ramowej w sprawie  europejskiego nakazu aresztowania mówi o tym, że, zagraniczny organ sądowy wykonujący ENA może odmówić wykonania europejskiego nakazu aresztowania wydanego z myślą o wykonaniu kary pozbawienia wolności, jeżeli dana osoba nie stawiła się osobiście na rozprawie, w wyniku której wydano orzeczenie. Od tej zasady ustanowiono szereg wyjątków które pozwalają sądowi zagranicznemu uznać ENA za skuteczny i przekazać  podsądnego do Polski. Do tych wyjątków należą sytuacje gdy  oskarżony:

  • w odpowiednim terminie  został wezwany osobiście i tym samym został poinformowana o wyznaczonym terminie i miejscu rozprawy, w wyniku której wydano to orzeczenie, albo inną drogą rzeczywiście otrzymał urzędową informację o wyznaczonym terminie i miejscu rozprawy w sposób jednoznacznie pozwalający stwierdzić, że wiedział o wyznaczonej rozprawie;
  • został poinformowany, że orzeczenie może zostać wydane, jeżeli nie stawi się na rozprawie;
  • wiedząc o wyznaczonej rozprawie, udzielił pełnomocnictwa obrońcy, który został wyznaczony przez daną osobę albo przez państwo do tego, aby go bronić na rozprawie, i obrońca ten faktycznie bronił go na rozprawie;
  • po doręczeniu orzeczenia został wyraźnie pouczony o prawie do ponownego rozpoznania sprawy lub do złożenia odwołania,;
  • wyraźnie oświadczył, że nie kwestionuje orzeczenia;
  • w ustawowym terminie nie wystąpił o ponowne rozpoznanie sprawy ani nie złożył odwołania.

Polska procedura karna pozwala obecnie w określonych przypadkach na przeprowadzenie postępowania karnego pod nieobecność oskarżonego. Jeżeli oskarżony nie odbierze wezwania i poczta zwróci go do sądu  z adnotacją, iż zostało dwa razy awizowane, wówczas sąd uzna, że oskarżony jest prawidłowo wezwany i może przeprowadzić postępowanie wydając następnie wyrok. Za skutecznie doręczone zostanie również uznane wezwanie przekazane innemu dorosłemu domownikowi. Otóż tego rodzaju przypadki mogą być podstawą podważenia skuteczności ENA. W wyroku z dnia 24.05.2016r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( C-108/16 PPU) stwierdził, że prawo oskarżonego do stawienia się osobiście na rozprawie, choć stanowi istotny element prawa do rzetelnego procesu, nie ma charakteru bezwzględnego. W szczególności nie doznaje ono naruszenia , jeśli oskarżony został powiadomiony o wyznaczonym terminie i miejscu rozprawy lub jeśli bronił go obrońca, któremu udzielił pełnomocnictwa. Prawo to wymaga zatem aby osoba wezwana do stawienia została poinformowana w sposób umożliwiający jej zorganizowanie swojej obrony w sposób skuteczny. Zdaniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej cel ten jest zrealizowany w sposób pełny gdy doręczenie jest dokonane bezpośrednio do zainteresowanego. Okoliczność, że wezwanie zostało doręczone osobie trzeciej, która podjęła się oddać wezwanie zainteresowanemu nie wystarcza sama w sobie do spełnienia tych wymogów. Taki sposób wezwania nie pozwala na jednoznaczne ustalenie ani faktu, że zainteresowany rzeczywiście otrzymał informację dotyczącą terminu i miejsca rozprawy, ani dokładnego momentu otrzymania tej informacji.

Na podstawie w/w orzeczenia sąd w Holandii odmówił wydania obywatela polskiego ściganego europejskim nakazem aresztowania.

Aby powołać się przed zagranicznym sądem na art. 4a umowy ramowej trzeba mieć wiedzę na temat tego w jaki sposób nastąpiło zawiadomienie o rozprawie na której zapadł wyrok. Jeżeli jesteś poszukiwany ENA to oczywiście nie wpadniesz do sądu w wolnej chwili aby przejrzeć akta. W zasadzie jedyną osobą która może to zrobić za Ciebie jest polski adwokat. W takich przypadkach moi klienci otrzymują fotokopię protokołu rozprawy oraz fotokopię kopert lub potwierdzeń odbioru przesyłki. Czasami zdarza się, że informacja umieszczona na formularzu ENA, odnośnie sposobu zawiadomienia o rozprawie, różni się od tego co jest w aktach. Okazanie sądowi zagranicznemu fotokopii polskich akt może przynieść skutek w postaci odmowy uwzględnienia ENA.

Poszukiwani europejskim nakazem aresztowania

Damian Tomanek        01 października 2016        2 komentarze

Jak bumerang w rozmowach telefonicznych z klientami powraca pytanie : „Czy ja mogę być poszukiwany europejskim nakazem aresztowania ? ”   W maju 2015r. poruszałem już ten temat, o czym można przeczytać o nim tutaj. Częstotliwość z jaką powraca powyższe pytanie wskazuje na to, że nie wszystko zostało w sposób wyczerpujący wyjaśnione. A zatem kto może być poszukiwany europejskim nakazem aresztowania ?

Po pierwsze poszukiwane mogą  być osoby wobec których zapadł prawomocny wyrok skazujący na bezwzględną karę pozbawienia wolności której wymiar przekracza 4 miesiące. Po wtóre osoby wobec których zapadł wyrok z warunkowym zawieszeniem wykonania kary pozbawienia wolności przewyższającej 4 miesiące, a następnie sąd wydał postanowienie o zarządzeniu wykonania kary. Inaczej mówiąc dotyczy to osób którym  wyrok  został „odwieszony”. Często się zdarza, że osoby te nie wiedzą o tym, że „zawiasy zostały zdjęte” ponieważ nie mają kontaktu z Polską. Zarządzenie wykonania kary może nastąpić z inicjatywy pokrzywdzonego, kuratora bądź z urzędu.

Poszukiwani europejskim nakazem aresztowania mogą być również Ci wobec których toczy się postępowanie przygotowawcze w prokuraturze. Tu można podzielić poszukiwanych na tych którzy wiedzą, że mogą być ścigani ENA i na tych którzy nie mają o tym pojęcia. Do tych pierwszych zaliczamy osoby które popełniły przestępstwo i uciekły za granicę z pełną świadomością tego co robią. Do drugiej grupy zaliczamy osoby które wyjechały do pracy „za chlebem” i zapomniały o tym, że do zapłaty pozostała jakaś faktura, rachunek, debet na karcie czy rata kredytu. W takich sytuacjach bank bądź inny wierzyciel nie mogąc odzyskać pieniędzy składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Osoba przebywająca za granicą nawet nie przypuszcza, że za kilkaset złotych została wprawiona w ruch machina prokuratorsko-sądowa. ( sąd rejonowy najczęściej wydaje list gończy, a sąd okręgowy ENA)

Moich klientów mogę podzielić natomiast na tych którzy przypuszczają, że są ścigani ENA i na tych którzy nie mogą wyjść z szoku po tym jak zatrzymała ich zagraniczna policja na podstawie ENA. Ta ostatnia grupa to z reguły osoby które nie wiedziały o tym, że im odwieszono wyrok i osoby które zapomniały w Polsce uregulować swoje długi. Tu duże pole do popisu ma skuteczny adwokat.

Kto zatem z mieszkających za granicą Polaków może być poszukiwany ENA ? Odpowiedź jest prosta: prawie każdy bo Ci co nie musieli zaciągać długów w Polsce nie mieli powodów by wyjeżdżać za granicę.

 

Prawa człowieka i europejski nakaz aresztowania

Damian Tomanek        13 września 2016        Komentarze (0)

zrzut-ekranu-2016-09-14-o-02-00-00Helsińska Fundacja Praw Człowieka zaprosiła mnie na seminarium poświęcone praktyce stosowania europejskiego nakazu aresztowania. Spotkanie odbyło się w dniu 8 września 2016r. w Warszawie, a uczestniczyło w nim wielu ekspertów zajmujących się na co dzień pomocą osobom wobec których zastosowano europejski nakaz aresztowania.

Seminarium odbyło się w ramach projektu „ Beyond Surrender” który jest finansowany przez Komisję Europejską. W ramach projektu zostanie przeprowadzony audyt kompleksowy 20 spraw, w których osoby ścigane zostały przekazane do Polski.

Audyt zakłada badanie akt, obserwacje posiedzeń, wywiady z obrońcami osobami przekazanymi i ich rodzinami.

Co z tego wszystkiego wynika dla osób ściganych ENA ? Na razie niewiele.

Jednak fakt, że międzynarodowe organizacje broniące praw człowieka, wspólnie z władzami Unii Europejskiej, podjęły inicjatywę zbadania tej sprawy, świadczy o zaniepokojeniu dotychczasową praktyką stosowania europejskiego nakazu aresztowania. Z danych statystycznych za lata 2005 – 2013 wynika, że Polska wystosowała 31 tysięcy ENA, co stanowi 31 % ogółu wszystkich nakazów wydanych w tym czasie w całej Europie. W tym samym czasie Niemcy wydali niecałe 15 tyś, a Francja 10 tyś.

Z danych statystycznych wynika, wyjątkowo niska skuteczność europejskich nakazów aresztowania wydanych przez Polskę. Z 31 tysięcy nakazów skutecznych okazało się zaledwie ok 7 tysięcy. Jest to zasługa nie tylko tego, że osoby poszukiwane skutecznie się ukrywają, ale również i tego, że sądy zagraniczne w wielu przypadkach odmawiają realizacji europejskich nakazów aresztowania wydanych przez polskie sądy. W wielu przypadkach skutecznie działający adwokat jest również w stanie doprowadzić do uchylenia w Polsce europejskiego nakazu aresztowania przed przekazaniem poszukiwanego do kraju. Statystyki pokazują, że jest o co walczyć, zarówno przed sądem w Polsce jak i za granicą, a szanse na wygraną są większe niż to się większości wydaje.

Areszt domowy za granicą, a kara pozbawienia wolności w Polsce

Damian Tomanek        15 sierpnia 2016        12 komentarzy

W październiku 2014r. pisałem o tym, czy areszt domowy zastosowany za granicą zostanie zaliczony na poczet orzeczonej w Polsce  kary pozbawienia wolności. Wówczas „podpierałem się” orzeczeniami polskich sądów i poglądami polskiej doktryny. Sprawa jednak budziła dalej wątpliwości i to nie tylko moje. Aby je w sposób ostateczny rozstrzygnąć Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieście postanowieniem z dnia 24.05.2016r. wystąpił do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z pytaniem, czy okres tzw. aresztu domowego który był stosowany w Wielkiej Brytanii, w ramach realizacji europejskiego nakazu aresztowania, może być w Polsce zaliczony na poczet kary pozbawienia wolności ?

Sprawa dotyczyła osoby X zatrzymanej w UK, a następnie zwolnionej po wpłaceniu kaucji w kwocie 2000 funtów. X podlegał obowiązkowi przebywania pod adresem zamieszkania od 22,00 do 7,00 z zastosowaniem elektronicznej kontroli wykonania tego obowiązku, czyli tzw. obrączki. Ponadto miał obowiązek meldowania się w określone dni na komisariacie policji oraz zakaz ubiegania się o wydanie jakichkolwiek dokumentów podróżnych.

Ponieważ wszystkie razem, nałożone na X obowiązki, w sposób znaczny ograniczały sferę jego wolności, Sąd Rejonowy w Łodzi zastanawiał się, czy można ten okres zaliczyć na poczet kary pozbawienia wolności. Na gruncie polskiego prawa nie znalazł odpowiedzi na to pytanie, w związku z czym wystąpił do ETS.

Nie wchodząc w szczegóły dosyć skomplikowanego prawnie uzasadnienia, ostatecznie i jednoznacznie Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 28.07.2016r. rozstrzygną tą kwestię w następujący sposób:

„Artykuł 26 ust. 1 decyzji ramowej Rady 2002/584/WSiSW z dnia 13.06.2002r. w sprawie europejskiego nakazu aresztowania i procedury wydawania osób między państwami członkowskimi, (…), należy interpretować w ten sposób, że środki takie jak areszt domowy w wymiarze 9 godzin na dobę w godzinach nocnych, połączony z dozorem elektronicznym danej osoby za pomocą opaski elektronicznej, z obowiązkiem stawiennictwa codziennie lub kilka razy w tygodniu w komisariacie policji w określonych godzinach, a także z zakazem występowania o wydanie dokumentów umożliwiających podróż za granicę , nie są co do zasady – uwzględniając rodzaj, czas trwania, skutki i sposób wykonywania całokształtu tych środków – do tego stopnia ograniczające, by wywierały skutek w postaci pozbawienia wolności porównywalny z osadzeniem i tym samym zostały zakwalifikowane jako „zatrzymanie” w rozumieniu wspomnianego przepisu, czego sprawdzenie należy jednak do sądu odsyłającego.”

Od  teraz mamy zatem sytuację jasną. Żaden sąd w Polsce nie zaliczy aresztu domowego zastosowanego za granicą, w ramach europejskiego nakazu aresztowania, na poczet kary pozbawienia wolności. No, chyba że trafimy na taki sąd który się na tym nie zna. I takie sytuacje czasami się zdarzają.